|
01.06.2010. |
|
<mihu> działkowicze teraz sadzą zamiast ziemniakow ryz -_- |
|
Czytaj całość
|
|
|
01.06.2010. |
|
Parias to osoba o najniższym statusie spoÅ‚ecznym lub wrÄ™cz umiejscowiona poza kastÄ… w systemie stanowym Indii. SÄ… oni „niedotykalni", przez to, że wykonujÄ… tzw.”nieczyste zawody”. Hipotetycznie w Polsce pariasem zostać może każdy.
- Janku, nawet sobie nie wyobrażasz, jakim uzdrowicielskim balsamem dla mojego ucha stało się stwierdzenie byłej połówki pryncypała narodu, że musimy raz na zawsze skończyć polsko-polską wojnę, bo ona nic dobrego nie przyniosła, a przyniosła wiele zła. W wielu miejscach potrzebny jest kompromis. Nie uwierzyłbym, gdybym na własne uszy tych słów nie słyszał.
- Nie ciesz siÄ™ tak, bo to brzmi bardzo groźnie, zwÅ‚aszcza w mieÅ›cie, w którym brat jego rodzony odsÅ‚oniÅ‚ pomnik ku czci bandyty, mordercy i gwaÅ‚ciciela – żeby czasem nie wygasÅ‚ “OgieÅ„” rewanżyzmu. Twoje gołębie serce zrozumiaÅ‚o tÄ™ myÅ›l jako chęć pojednania. Nic bardziej mylnego. Za sÅ‚owem: “skoÅ„czyć” w tych ustach może kryć siÄ™ sens: “wygrać ostatecznie”, czyli raz na zawsze “wyciąć” pariasów o odmiennych przekonaniach.
- Może się jednak mylisz?
- Czy naprawdÄ™ jesteÅ› takim naiwniakiem? Wojna ta w jego pojÄ™ciu nic dobrego nie przyniosÅ‚a, bo straciÅ‚ swojÄ… ukochanÄ…... wÅ‚adzÄ™. OstaÅ‚ mu siÄ™ jeno kot. Kompromis w jego pojÄ™ciu znaczy, że pedaÅ‚ przestanie być pedaÅ‚em, że muzuÅ‚manin siÄ™ przechrzci, że czarny siÄ™ wybieli, że Niemiec, Rosjanin, czy jakiÅ› inny Francuz bÄ™dzie czoÅ‚em biÅ‚ przed jego “majestatem”, że nikt nie odważy siÄ™ wypowiedzieć “wstydliwej” prawdy, iż Jezus byÅ‚ Å»ydem. W sumie to nie jest kompromis, a tylko wielka kompromitacja...
- Twierdzi jednak, że powinna być prowadzona mądra i dobra polityka gospodarza. Powinna być nastawiona na interesy każdego obywatela, nie dzielić Polski na lepszą i gorszą. Społeczeństwo jest organiczną całością.
- Dobrze prawi - dać mu wódki! MÄ…dre zapewne byÅ‚o trwonienie dorobku Polaków na “becikowe” w okresie dobrej koniunktury. Kto wie, ile tych pieniÄ™dzy wydano na “beciki”, a ile po prostu poszÅ‚o przelewem zainwestowane w rozweselacze szarego dnia pariasa? MÄ…dre byÅ‚o przekonanie, że dobra passa trwać bÄ™dzie wiecznie i nie trzeba zabezpieczyć kraju przed ewentualnym kryzysem gospodarczym? To siÄ™ nazywa dobra i prorozwojowa “polityka gospodarza” - taka bez inwestowania wypracowanych Å›rodków w lepszÄ… przyszÅ‚ość, za to z rozbuchanym ich rozdawnictwem! Cóż siÄ™ dziwić skoro nieomylnej wyroczni pomyliÅ‚a siÄ™ krzywa Leffera ze skrzywieniem Leppera! Czy jesteÅ› pewien, że teraz ten mÄ™drzec nie pomyli bloga z buldogiem, doga z hot dogiem, konta “online” z kontem “myline”?
- Podoba mi się twierdzenie, że polityka nie może być podporządkowana żadnym zamkniętym doktrynom. Doktrynerstwo kończy się źle. Każda prowadzi do różnego rodzaju błędów.
- Zastanawiam siÄ™, czy miaÅ‚ na myÅ›li też swojÄ… doktrynÄ™, czy tylko wszystkie pozostaÅ‚e? Trudno mi uwierzyć, że umiaÅ‚by zrezygnować z roli nieomylnej wyroczni w kwestii uznania kogoÅ› za Polaka (lub nie) - bez wzglÄ™du na miejsce urodzenia i wszelkie inne wzglÄ™dy. Czy umiaÅ‚by uznać za patriotÄ™ kogoÅ›, kto nie jest nacjonalistÄ…? Czy Å»yd, Murzyn, “komuch”, protestant, prawosÅ‚awny, gej czy “lesba” mogÄ… być “prawdziwymi” Polakami? Chyba nie, bo to sÄ… te “zÅ‚e doktryny” i nie mieszczÄ… siÄ™ w “jedynie sÅ‚usznym widzeniu Å›wiata” ( ale zaprawdÄ™ – bez doktrynerstwa zapewne), wiÄ™c sÄ… zÅ‚em samym w sobie. Takie zÅ‚o w narodzie trzeba koniecznie tÄ™pić, bezwzglÄ™dnie je zwalczać.
- Ale z Ciebie kawał wała... Żeby w Polsce wszystkie wały takie twarde były, to nie mielibyśmy powodzi! W końcu chyba nam wszystkim chodzi o właściwe ułożenie tego wszystkiego, co określa naszą międzynarodową pozycję. Mamy wielkich sąsiadów. Musimy starać się skorzystać (jak rozumiem) z każdej okazji, by wokół nas było dobrze, by budować, coś co jest naszą szansą i siłą. Na wszystkich kierunkach: na wschód, zachód, północ i południe.
- Czy Ty naprawdÄ™ jesteÅ› taki tÄ™py, czy tylko udajesz? Gdyby w Polsce wszystkie waÅ‚y byÅ‚y takie jak zwykÅ‚y, przeciÄ™tny parias, to mielibyÅ›my takÄ… pozycjÄ™, w której dobrze by nam siÄ™ powodziÅ‚o. “NiewaÅ‚y” umiaÅ‚y porozumieć siÄ™ już logicznie ponad podziaÅ‚ami i krzywdami historycznymi z Niemcami (a krzywdy zazwyczaj przez zwykÅ‚ych, prostych pariasów postrzegane sÄ… jako wzajemne). DziÄ™ki “niewaÅ‚om” tak nas postrzega także Rosja, która wreszcie może i powinna zostać naszym partnerem, autentycznym sprzymierzeÅ„cem, bo taki jest dzisiejszy interes obu naszych narodów! PÅ‚ytkim umysÅ‚om sterowanym historycznie trudno to pojąć, bo zawsze i na przemian byliÅ›my dla siebie wzajemnie agresorami. Nikt dziÅ› nie jest w stanie policzyć, ile istnieÅ„ ludzkich po obu stronach ta nacjonalistyczna gÅ‚upota zniszczyÅ‚a. Czas zerwać ten odwieczny Å‚aÅ„cuch goryczy... Tego iÅ›cie patriotycznego czynu nigdy i w żaden sposób nie bÄ™dzie w stanie dokonać jakikolwiek nacjonalista! I nie nazywaj mnie nigdy waÅ‚em! “NiewaÅ‚em” możesz, proszÄ™ bardzo...
- Mam Cię! Nie możesz być przeciwny stwierdzeniu, że musimy dobrze rozwijać się, budować pomyślność naszej Ojczyzny. Zrobimy to jeśli będziemy żyli w prawdzie. Polscy obywatele mają prawo wiedzieć, co wszystko w naszym życiu społecznym jest dobre, a co złe. Musimy znać prawdę, na kłamstwie nie możemy niczego budować.
- Teraz zgadzam siÄ™ z TobÄ… w peÅ‚ni! To stwierdzenie może przechylić w drugÄ… stronÄ™ szalÄ™ mojej akceptacji i sympatii! Nie wchodźmy w niuanse umorzeÅ„ prowadzonych niegdyÅ› przez prokuraturÄ™ Å›ledztw – powiedzmy, że byÅ‚o i minęło... Rozumiem, że zgodnie z deklaracjami nadszedÅ‚ czas prawdy. Polski parias dowie siÄ™ zatem z ust spokorniaÅ‚ego nawróconego, pragnÄ…cego ponad wszystko być czÅ‚owiekiem o uczciwoÅ›ci bez skazy, wszystkich szczegółów afer: Fundacja Prasowa SolidarnoÅ›ci i Telegraf. PozostaÅ‚e zostawmy na później. Szczere przyznanie siÄ™ do winy z autentycznym żalem za grzechy na pewno znajdzie ogólne uznanie, a u niektórych pariasów nawet wybaczenie. Istotnymi nie sÄ… sÅ‚owa, czcze deklaracje, lecz czyny. Parias dokonujÄ…c wyborów nie powinien kierować siÄ™ sercem i uczuciami, lecz rozumem pracujÄ…cym dla jego korzyÅ›ci. Wiadomo, że jeÅ›li ktoÅ› ma miÄ™kkie serce, to potem musi mieć twardÄ…... wiadomo co. Jeżeli wiÄ™c zagrabione ubogim pariasom mienie wartoÅ›ci miliardów zÅ‚otych zostanie dobrowolnie zwrócone, to bÄ™dÄ™ w stanie uwierzyć w autentyczne nawrócenie. Czy tak siÄ™ stanie? WÄ…tpliwe, ale o wszystkim może przesÄ…dzić... telegraf.
Autor: Bogusław Sielecki
maj 2010 |
|
Czytaj całość
|
|