|
06.08.2010. |
|
Zdrowie Dam! - Taki toast
wznieść by wypadało,
bośmy narodem szarmanckim.
Jest już takich mało.
Lecz, że nasze damy hoże,
(z uznaniem to powiem),
zdrowe, jędrne niczym rzepa,
po cóż pić ich zdrowie?
Zdrowie Króla? - Kandydatem,
gdy nie Lech, a Bolek,
nie myślę pić zdrowia jego
nie tron mu, a stołek.
I to taki co ma nogÄ™
lewą większą sporo,
musi przecież się wypłacić
jakoÅ› swym sponsorom.
Zdrowie RzÄ…du? - E, nie warto.
toż to zdrowe konie.
Dowodem, ze zaprzęg ciągną
każdy w swoją stronę,
ale pod batem woźnicy,
krzepkiego premiera,
z kopyta ruszajÄ… wzorem
jurnego ogiera.
Może zdrowie wypijemy
posła Palikota?
Trzeba zdrowia, by błaznować
w mediach, jak idiota.
Toastu za jego zdrowie
w zwiÄ…zku z tym nie wzniosÄ™,
sam niech pije swoje zdrowie,
zarzÄ…dza Polmosem.
A może o moim zdrowiu
ktoś zechce pamiętać?
Nie, życie warte niewiele
kiedy chuda renta.
Toast więc za zdrowie wzniosę
chyba Prezydenta,
choć wiem, że już wielu życzy,
by mi uschła ręka..
Lecz ja jego złote myśli
bardzo sobie ceniÄ™,
bo będę miał pracy wiele,
notujÄ…c te brednie.
Powiesz może czytelniku,
że ten wiersz to szmira?
Cóż, jaki prezydent taka
też o nim satyra.
Autor: Zbigniew Szymański
05.08.2010 |
|
Czytaj całość
|