Penis w obieraczce ziemniaków
10.02.2010.
Fąfara, pracownik fabryki frytek, popadł w obsesję. Zwierza się żonie: - Mam nieprzepartą ochotę włożyć penisa w obieraczkę ziemniaków. - Nie rób tego, to się źle skończy - odradza mu żona. Po kilku dniach Fąfara wraca do domu blady. Strój w nieładzie, włos zwichrzony. - To było silniejsze ode mnie - mówi. - Zrobiłem to. - Włożyłeś penisa w obieraczkę ziemniaków?! - pyta przerażona żona. - I co?! - Wyrzucili mnie z pracy. - A co z obieraczką? - Ją też wyrzucili.
Czytaj całość
 
Kupiłam seksowną koszulę
10.02.2010.
Rozmowa dwóch przyjaciółek: - Mój mąż nie widzi już we mnie kobiety. Przychodzi wieczorem do domu, pyta "Co jest do żarcia?", potem żre i idzie spać. - Mam na to sposób - mówi druga. - Z moim mężem było to samo. Kupiłam sobie seksowną, satynową czarna koszulkę, czarne podwiązki z pończochami i do tego czarna maskę. Wieczorem jak wrócił z pracy, ledwo mnie w tym zobaczył, to mówię ci... Było boooosko! - O kurcze, ja też tak zrobię! Przyjaciółki spotykają się po kilku dniach. - I co, pomogło? - Daj spokój. Zrobiłam jak mi radziłaś, a on wraca do domu, patrzy na mnie i mówi: "Cześć, Zorro. Co jest do żarcia?".
Czytaj całość
 
Seks z babcią klozetową
10.02.2010.
89-letni Alfred poszedł do pubu, żeby poderwać jakąś dziewczynę. Przez kilka godzin siedzi przy barze, ale żadna kobieta nie chce od niego przyjąć propozycji wspólnego wypicia drinka. W końcu, zrozpaczony podrywa 67-letnią babcię klozetową zatrudnioną w pubie, panią Leokadię. Wspólnie spędzają upojną noc, po której oboje jedzą lekkostrawne śniadanie (płatki kukurydziane na mleku). Po trzech dniach Alfred zauważa, że coś złego dzieje się z jego penisem - wypływa z niego podejrzana wydzielina. Szybko udaje się do dermatologa. Ten dokładnie ogląda członka emeryta i pyta: - Czy w ostatnich dniach miał pan stosunek seksualny? - Tak! - odpowiada dumnie Alfred. - No to zjeżdżaj mi pan stąd szybko! Za chwilę będzie pan miał orgazm!
Czytaj całość
 
Sprawiedliwość
10.02.2010.
Podczas rozprawy w sądzie pozwany pyta sędziego: - Wysoka sprawiedliwość... Sędzia: - Jaka sprawiedliwość?! Tu jest sąd!
Czytaj całość
 
Wysunę kiełbasę przez rozporek
10.02.2010.
Dwóch Irlandczyków: Shamus oraz Murphy od godziny siedzą w pubie. Wypili po kilka piw i pozostało im tylko 1 euro, a pić nadal się chce. Murphy mówi do Shamusa: - Poczekaj chwilę, mam pomysł. Skoczył do najbliższego sklepu mięsnego i po kwadransie wrócił z kawałkiem kiełbasy. Stojący przed pubem Shamus denerwuje się: - Zwariowałeś? Teraz, to już nawet nie mamy tego 1 euro. - Spokojnie, wiem co robię. Wejdziemy do pubu, zamówię dla nas po piwie, wypijemy, a jak wysunę kiełbasę przez rozporek, będziesz udawał, że mi robisz "loda". Wywalą nas z lokalu, ale co się napijemy, to nasze! Tak też zrobili i napili się za darmo w kilku kolejnych lokalach. Jedyną niedogodnością było to, że od czasu do czasu inkasowali kopniaka. W dziesiątym pubie Shamus powiedział: - Murphy, ja już nie mogę. Jestem zbyt pijany, kolana mnie bolą jak cholera. Na to Murphy: - A myślisz, że mi jest łatwiej? Ja już w trzecim pubie zgubiłem kiełbasę!
Czytaj całość
 
Wielki Festiwal Piwa
10.02.2010.
W Londynie odbywa się Wielki Festiwal Piwa. Czterej prezesi największych browarów chcąc zacieśnić więzy przyjaźni, umawiają się na wieczór w pubie. Gdy podszedł do nich kelner i spytał co podać, pierwszy prezes, z hiszpańskim akcentem, zamawia: - Senior, poproszę najlepsze na świecie piwo. Poproszę Coronę. Drugi zamawia: - Chłopcze, podaj mi "The King of Beer", Budweisera. Trzeci mówi: - Podaj mi jedyne piwo, do którego wyrobu używana jest prawdziwa źródlana woda z górskiego źródła Rocky Mountain. Piwo Coors poproszę! Ostatni z nich, szef Guinness’a, zamawia Coca-Colę. Przez chwilę wszyscy panowie piją w milczeniu, w końcu trzej pierwsi nie wytrzymują i pytają szefa Guinnessa o co chodzi. - Uznałem, że skoro żaden z was nie pije piwa, to ja nie będę się wyłamywał.
Czytaj całość
 
Prwnik i wolontariusz
10.02.2010.
Do bardzo bogatego prawnika przychodzi wolontariusz z fundacji wspierającej ubogich i pyta: - Dlaczego taki bogacz jak pan nie dał do tej pory żadnego datku? - Po pierwsze, moja matka jest obłożnie chora, nie wstaje z łóżka i nie dostaje żadnej renty. Po drugie, mam pięcioro dzieci z trzech różnych małżeństw. Po trzecie, właśnie zmarł mąż mojej siostry i teraz ona nie ma z czego utrzymać swoich czworga dzieci. - Bardzo mi przykro - wycofuje sie wolontariusz. - Przepraszam, że zapytałem o pańskie pieniądze. - Powinno być panu przykro! - odpowiada prawnik. - Bo skoro im wszystkim nie daję ani grosza, to niby czemu miałbym panu coś dać?
Czytaj całość
 
A o seksie można?
10.02.2010.
Do baru wchodzi facet i zamawia drinka. Wokoło pusto, więc zagaduje barmana: - Jak pan myśli, czy lewica wygra wybory czy… Barman przerywa mu: - Żadnych rozmów o polityce w tym barze! Taka zasada. Facet przez chwilę milczy, poczym mówi: - A wie pan, że papież… Barman znów mu przerywa: - Żadnych dyskusji o religii również. Zniecierpliwiony facet patrzy na barmana i pyta: - A o seksie można? - Można. - To pieprz się pan!
Czytaj całość
 
Blondynka ogląda porno
10.02.2010.
Blondynka nabrała ochoty na obejrzenie jakiegoś dobrego filmu porno. Poszła do wypożyczalni i wybrała tytuł, który podobał się jej najbardziej. Wraca do domu, włącza video, wygodnie rozsiada się na kanapie i… nic. Zdenerwowana telefonuje do wypożyczalni. - Przed chwilą pożyczyłam u was kasetę i jest zepsuta. - Proszę mi opisać co się dzieje. - Obraz cały czas śnieży i słychać tylko jakieś szumy. - Proszę podać tytuł filmu. - "Czyszczenie głowic".
Czytaj całość
 
Zobaczyłem kuperek i nie mogłem
10.02.2010.
W USA trzy pary małżeńskie (jedno małżeństwo na emeryturze, drugie w średnim wieku, a trzecie to nowożeńcy) postanowiły zmienić wiarę. Zgłaszają się do założyciela nowego kościoła. Ten każe im wstrzymać się od seksu przez dwa tygodnie i przyjść ponownie. Po dwóch tygodniach założyciel nowej religii pyta parę emerytów jak sobie dawali radę. - Bez żadnego problemu. Następnie o to samo pyta tych w średnim wieku. - Przez pierwszy tydzień było ciężko, ale potem już OK. Na koniec zwraca się do nowożeńców. Młody człowiek odpowiada: - Szło nam całkiem dobrze, dopóki moja żona nie upuściła puszki z farbą. - Z farbą? - Tak. Wtedy się pochyliła i jak zobaczyłem ten jej śliczny kuperek, nie mogłem się powstrzymać i musiałem ją mieć. Od razu, tam gdzie stała! Lider nowej religii popatrzył na młodych z potępieniem: - Nie macie tutaj wstępu! - Tego się spodziewaliśmy. To samo powiedział nam kierownik działu „Mój ogród” w tamtym supermarkecie.
Czytaj całość
 
««  start « poprz. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 nast.  » koniec »»

Pozycje :: 99 - 112 z 1943