Agent Tomek
27.10.2011.

Snuje się w Sejmie spłoszony ziomek Wyglądający – jak agent Tomek Włos ma filmowy, złote sygnety Łańcuch na szyi i bransolety Z figury niczym Sylwa Stallone Ciało pachnące i opalone Zawsze wytwornie, z gustem ubrany Z metką na gaciach – Lumpex Company Niewiasty wokół wzrokiem zniewala Pobudza zmysły, kusi, rozpala Każda jak w obraz w niego wpatrzona Marzy, by trafić w jego ramiona Jest też szarmancki, męski, uroczy Potrafi czule spoglądać w oczy Jak znany amant gdzieś z Hollywoodu Bożyszcze tłumu i idol ludu Każdy się dziwi, że gość tej klasy Zasiada w Sejmie – niby dla kasy Z jego talentem wspartym urodą Byłby gwiazdorem za Wielką Wodą U boku Gagi czy też Madonny Sławę by zdobył i miliony Jednak on nie chce kasy i sławy Bliskie mu polskie, rodzime sprawy Nie chce zaszczytów, splendoru, raju On chce swą mądrość spożyć dla kraju Za skromną dietę z sejmowej kasy Chce patriotą być po wsze czasy Wśród nieprzeciętnych zalet, mądrości To gość honoru, prawa, skromności Oby go tylko przerżnąć nie chciały Sejmowe geje - tudzież pedały Z tego co dzisiaj jest mi wiadomo U Palikota jest kilku homo I tylko patrzeć jak te ogiery Wnet mu rozwalą cztery litery I miast pięknego Tomka – modela Będziemy mieli agenta – cwela. Autor: Custani, październik 2011

Więcej: http://www.humor.sadurski.com/Satyra/Teksty_satyra_i_polityka/15/7966/0/.