Bankowe pogróżki
02.01.2012.

• Pan Andrzej ze zdziwieniem czytaÅ‚ SMS-a o tym, że pewien bank prosi go o uregulowanie debetu na rachunku osobistym. Ze zdziwieniem, bo nigdy w tym banku nie miaÅ‚ konta. Dlatego zatelefonowaÅ‚, aby wyjaÅ›nić sprawÄ™. Sprawdzono, przeproszono i obiecano nie wysyÅ‚ać kolejnych esemesów. Wkrótce sytuacja powtórzyÅ‚a siÄ™ i kolejny esemes, kolejne wyjaÅ›nienia, przeprosiny i obietnica, że to już ostatni raz. I tak co kilka dni, wiÄ™c facet wkurzyÅ‚ siÄ™, że jest ignorowany. SprawÄ™, którÄ… klient nie mógÅ‚ wyjaÅ›nić przez rok telefonowania do banku, w trzy godziny wyjaÅ›niÅ‚ dziennikarz. OkazaÅ‚o siÄ™, że jakiÅ› klient banku ubiegajÄ…cy siÄ™ o kartÄ™ kredytowÄ…, jako numer kontaktowy wpisaÅ‚ numer należący do pana Andrzeja. Dobry Humor 2/2011

Więcej: http://www.humor.sadurski.com/Satyra/Paranoja_polska/13/8087/0/.