| Bez wyroku |
| 02.01.2012. | |
|
Z tęsknotą czekam na urlop By kraj ojczysty odwiedzić Kochaną swoją rodzinkę Ciężko bez niej tu siedzieć Nie byłem jak na Wielkanoc Osiem miesięcy minęło Choć nie raz było trudno To jakąś to upłynęło Te dwa tygodnie dzielące Co mi się jeszcze zostały Na pakowanie prezentów Które ciułałem czas cały Jakieś pamiątki rodzinie I dla bliższych znajomych Niech i oni też wiedzą Że pamiętałem i o nich No i dla siebie monety To moje - zauroczenie Normalni tutaj nie robią Muszę mieć jakieś zboczenie Trudno nazwać normalnym Kogoś kto tak bez wyroku Opuszcza kochaną rodzinę Na całe długie pół roku Wszystkim którzy zazdroszczą Że ktoś na Zachodzie pracuję To mówię zawsze i głośno Że Cranswick wariatów przyjmuję Bo w miejsce tych co zjechali Co "raju" mieli już dosyć :))) Z Polski przyjadą następni I wcale nie trzeba ich prosić Takie dziś czasy nastały Choć wcale tak być nie miało Koryta "ci mądrzy" oblegli Dla głupich miejsca tam mało :( Tomasz Tyszka, 1 01 2012, Hull Więcej: http://www.humor.sadurski.com/Satyra/Teksty_satyra_i_polityka/15/8106/0/. |







