| Cegiełka |
| 27.03.2011. | |
|
Więc posłuchajcie panie panowie Fajną przygodę dziś wam opowiem Co usłyszałem ją od wędkarza Nad wodą wszystko się nie raz zdarza I to nie żarty co teraz powiem On wtedy łowił z cegłą na głowie Że każdy lubi spacer nad wodę Chodzą tam panie starsze i młode I w tym przypadku młoda niewiasta Wybrała spacer odskok od miasta Nagle szok wielki, duże zdziwienie Czyżby to cegła czy przywidzenie Panie szanowny pan ryby łowi Więc po co panu cegła na głowie Żeby poprawić łowów wyniki To takie stare męskie tajniki Niech mi pan zdradzi - ośmielam prosić Może mąż zacznie ryby przynosić Bo do tej pory gdy z rybek wraca To sztuki żadnej, tylko ma kaca Tu się nasz rybak drapie po głowie No i niewieście tak to odpowie Zdradzić ten sekret, tak nadaremno No! Gdy się pani pokocha ze mną To słowo daję i obietnicę Że wtedy zdradzę tę tajęmnicę Pani z początku się rozzłościła Ale ciekawość - to wielka siła Troszkę udając niby zgorszenie Że to dla męża to poświęcenie Szybko to sobie wytłumaczyła Skrzętnie wędkarza prośbę spełniła Swoje spełniłam - jest obietnica Więc słucham co to za tajemnica Słowo się rzekło więc sekret zdradzę Takie jest życie nic nie poradzę Wędka od rana, próżno się moczy Spławik na wodzie ni drgnie ni skoczy A z tą cegiełką to tak mi leci Że na nią dzisiaj już numer trzeci Autor: Tomasz Tyszka 21.01.2010, Hull Więcej: http://www.humor.sadurski.com/Satyra/Teksty_humor/14/7705/0/. |







