Cross Camping (wakacje z krzyżem)
16.08.2010.

Ten sezon letni, a wÅ‚aÅ›ciwie nie sezon, lecz okres i nie letni, a wakacyjny przyniósÅ‚ do naszego kraju nowÄ… metodÄ™ spÄ™dzania wolnego czasu. Dla ludzi pracujÄ…cych jest to czas urlopu, a dla bezrobotnych, emerytów bÄ…dź rencistów czas od teraz do Panoramy. NowÄ… sposobem na spÄ™dzanie wiÄ™c tych niezwykle leniwych letnich godzin jest tak zwany Cross Camping. Nazwa nie jest może najtrudniejsza do rozszyfrowania, lecz pochodzi z jÄ™zyka, który urzÄ™dowym w kraju nad Wisłą nie jest, a wiÄ™c warto przetÅ‚umaczyć dla jasnoÅ›ci z jÄ™zyka naszych sojuszników na nasz. Zaczynam od koÅ„ca, bo majÄ…c w pamiÄ™ci sÅ‚owa pewnego klasyka, wiem, że dla mężczyzny zawsze najważniejszy jest koniec, a może raczej (jego) koÅ„cówka. Camping - czyli spÄ™dzanie wolnego czasu z plecakiem, menażkÄ…, zafoliowanÄ… kieÅ‚baskÄ… i muchozolem, dziejÄ…cy siÄ™ na przestrzeni otwartej, którÄ… dzielimy nie tylko z innymi ludźmi, ale także z całą masÄ… innych, pomniejszych żyjÄ…tek. Z wyrazem cross sprawa bÄ™dzie o niebo Å‚atwiejsza. Z angielskiego, tudzież anglosaskiego, lub kolonialnego, to po prostu „krzyż”. W Polsce wiÄ™c rozpoczÄ™to „posiadówki” na Å›wieżym powietrzu z menażkÄ…, muchozolem i innymi ludźmi pod krzyżem na Krakowskim PrzedmieÅ›ciu. Cross Camping, jak każda forma spÄ™dzania wolnego czasu, ma swoich zwolenników i przeciwników. Jedni chcÄ… spÄ™dzić jak najwiÄ™cej czasu na tym swoistym biwaku, inni za wszelkÄ… cenÄ™ chcÄ… tym pierwszym wczasy utrudnić i uprzykrzyć. Kilka spraw jest pewnych. Po pierwsze: obie strony pryskajÄ… sobie w oczy dziwnymi substancjami (po to w plecaku muchozol). Po drugie: za jednymi stoi paÅ„stwo, a przed drugimi najważniejszy budynek w paÅ„stwie. Po trzecie w koÅ„cu, jest to pierwsza znana mi alternatywna forma rekolekcji, do których nie przyznaje siÄ™ koÅ›ciół. Zapewne po części jest tak dlatego, że i „wierni” pod krzyżem nie przyznajÄ… siÄ™ do koÅ›cioÅ‚a, a przynajmniej do kilku z koÅ›cielnych głów. Okazuje siÄ™ wiÄ™c, że koÅ›ciół w Polsce dla niektórych jest jak mityczna Hydra - ma wiele głów, z których niektórzy Å›ciÄ™liby przynajmniej jednÄ…. Wróćmy jednak do samego cross campingu i do tego jakie atrakcje na nas czekajÄ… w przypadku, kiedy wybierzemy ten sposób spÄ™dzenia urlopu. JednÄ… z głównych zalet jest to, że możemy być w kilku miejscach naraz. Niby Warszawa, a przecież Krakowskie PrzedmieÅ›cie i na dodatek w cieniu drzewek lasów smoleÅ„skich. Kolejny plus cross campingu, to znowu synteza. Jest trochÄ™ jak na meczu, a trochÄ™ jak pod Grunwaldem. Zagorzali kibice walczÄ… miÄ™dzy sobÄ… i przerzucajÄ… siÄ™ różnymi hasÅ‚ami oraz przedmiotami, a sÅ‚użby porzÄ…dkowe nie umiejÄ… nad tym zapanować. Co do roku 1410, to brakuje do peÅ‚nego podobieÅ„stwa nastÄ™pujÄ…cych rzeczy: dwóch mieczy, koni, przeÅ›cieradeÅ‚ z krzyżami i przywódcy o dziwnie brzmiÄ…cym nazwisku; reszta jest już zgodna z historiÄ…, bo przecież na pewno wygra Polska. Ostatnim, co skÅ‚aniaÅ‚o by do uskuteczniania cross campingu, jest jego peÅ‚na darmowość. Wszystko jest „za free”, wystarczy tylko zabrać ze sobÄ… zatwardziaÅ‚ość, fanatyzm, bo na zdrowy rozsÄ…dek raczej liczyć tam nie można. Autor: Maciej Lasota sierpieÅ„ 2010

Więcej: http://www.humor.sadurski.com/Satyra/Teksty_satyra_i_polityka/15/7271/0/.