| Czytelnik |
| 30.10.2011. | |
|
Opowiem dzisiaj pewną historię O której znajome mówiły Co się trafiła dwom koleżankom Które się bardzo lubiły A ich zażyłość tak była wielka Sekrety sobie zdradzały Nawet te bardzo, bardzo intymne O sobie wszystko wiedziały Razem chodziły na dyskoteki Wesoło się zabawiały I tak to los im szczęśliwy sprzyjał Razem też mężów wybrały Huczne wesela też się odbyły Wiadomo w jedną sobotę Lecz tu koleżanki rozstać się muszą Bo czas na inną robotę Każda do swojej alkowy musi I też do męża swojego Co tam się działo o tym za chwilę Zaraz dojdziemy do tego Gdzieś po miesiącu życia w małżeństwie Tym to - powiedzmy miodowym Tak zapragnęły się sobie zwierzyć O doświadczeniu tym nowym Więc się zdzwoniły by porozmawiać Zdradzić alkowy sekrety Której to lepszy mąż się przytrafił A która cierpi - niestety Pierwsza wychwala wprost pod niebiosa Że miłość ich wyśmienita A druga płacze że się nie bierze Że tylko czyta i czyta Leże w negliżu na niego czekam Taka pachnąca umyta A on mnie wcale nie zauważa Tylko za książkę i czyta W to nie uwierzę co opowiadasz I każdy rację mi przyzna Że książki czyta to mu się chwali Ale to przecież - mężczyzna A więc się połóż do mego łoża I osobiście zobaczysz Nawet nie pozna, liczy się książka Ty nic dla niego nie znaczysz I tak zrobiły, mąż z pracy wraca I czyta myśląc że żona Rękę położył na jej kolanie I w górę jedzie do łona Ta wystraszona z łóżka ucieka I na koleżankę krzyczy Jak ty tak mogłaś bezwstydnie kłamać On mi się brał już do piczy Och ty wariatko czemuś uciekła Co z ciebie za kobieta On żeby kartkę łatwiej przewrócić Palec tam macza - i czyta I tu się kończy cała opowieść Lecz dodam swoje trzy grosze Też lubię czytać lecz palce suche Poradźcie coś - bardzo proszę Autor: Tomasz Tyszka, 28 10 2011, Hull Więcej: http://www.humor.sadurski.com/Satyra/Teksty_humor/14/7967/0/. |







