| Dupczymy sobie do obiadu |
| 09.02.2010. | |
|
Na łożu śmierci mąż obiecał rozpaczającej żonie, że po śmierci przemówi do niej we śnie i opowie jak wygląda życie w niebie. Nazajutrz zmarł i już po kilku dniach żona słyszy jego głos. - Cześć, Marysiu. - Ooo, cudownie znów cię słyszeć! Powiedz, jak tam jest? - Fajnie! - A co robicie? - Wstajemy bardzo wcześnie i dupczymy. - Dupczycie? - A potem jemy śniadanie. - To wy dupczycie jeszcze przed śniadaniem?! A w ogóle, to co jecie? - Sałatę. - Ooo, to bardzo zdrowo. A co robicie potem? - Dupczymy. - Znowu!? I co potem? - Dupczymy sobie do obiadu. - A co jest na obiad? - Też przeważnie sałata. Czasem jakieś inne warzywa. - Aha. A potem? - Potem dupczymy do kolacji. I znowu sałata. - No, to co to za niebo, jak wy tam tylko dupczycie i jecie sałatę? - Kto ci powiedział, że jestem w niebie? Teraz jestem królikiem w Australii. Więcej: http://www.humor.sadurski.com/Dowcipy/Dowcipy_erotyczne/6/6707/0/. |







