| Flaszka na egzaminie |
| 09.02.2010. | |
|
Student Akademii Rolniczej w myśl starej, sportowej zasady kibiców telewizyjnych "czy wygramy czy przegramy i tak się up....olę" - przed egzaminem z genetyki (do którego przygotowywał się w różnych pubach) na wszelki wypadek zakupił pół litra "Absolwenta", włożył flaszkę w wewnętrzną kieszeń marynarki i przestąpił próg gabinetu profesora. Usiadł i po chwili wyciągnął drżącą ręką karteczkę z pytaniami. Zdrętwiałe od tremy palce upuściły kartkę na podłogę. Chłopak schylił się, aby ją podnieść i w tym momencie z kieszeni garnituru wyleciała flaszka. Na szczęście uratował ją przed rozbiciem, łapiąc ją w ostatniej chwili, a zaraz potem postawił ją na stole egzaminacyjnym. Profesor patrząc na butelkę, pyta: - A coś na zakąskę pan masz? - Nie - wyszeptał student. - No to tylko czwórka! Więcej: http://www.humor.sadurski.com/Dowcipy/Dowcipy___rozne_tematy/5/6765/0/. |







