| Fraszki frywolne |
| 13.05.2011. | |
|
Nie grzesz, panna, pychÄ…, gdy urodÄ™ masz lichÄ…. * * * To obraza rzec zgrabnej kobiecie, że uwielbiasz jej nóżki... w galarecie. * * * Najbardziej pilnujÄ… cnoty dewotki oraz bigoty, ale bez zÅ‚udzeÅ„ – najchÄ™tniej cudzej. * * * Nie bÄ™dziesz miaÅ‚ w żonie maÅ‚o wiernej sÅ‚użki, majÄ…c zamiast nabiaÅ‚u tylko wydmuszki. * * * Nie mów o flÄ…drze niemÄ…drze, bo flÄ…dra, to ryba, a w wodzie jest czyÅ›ciej chyba niż u ludzi-brudasów, którzy chcieliby, swe niechlujstwo zwalić na ryby. * * * Mam niewÄ…tpliwÄ… chrapkÄ™ – powiem nawet – nagannÄ…, na pysznÄ… kanapkÄ™... z pewnÄ… cnotliwÄ… pannÄ…! * * * Gdy prosiÅ‚em – by pogÅ‚askać – o nóżkÄ™, dostawaÅ‚em jÄ… całą – wraz z łóżkiem. * * * Gdy wrócisz „pod kielichem” bÄ™dziesz miaÅ‚ w domu „dni ciche”. * * * Nie wierz temu, co obieca póki nie legnie... na plecach Autor: Hiljot WiÄ™cej: http://www.humor.sadurski.com/Satyra/Teksty_humor/14/7777/0/. |







