| Imperium romana |
| 24.03.2010. | |
|
W dawnym Imperium Romanum, gdzieÅ› miÄ™dzy SsicyllÄ… a CommorrÄ… wymyÅ›lono kiedyÅ›, że najlepszym sposobem na zaspokojenie gÅ‚odnej gawiedzi jest urzÄ…dzenie jej Imprezki z wkÅ‚adkÄ…. Z czasem udoskonalono zasady, zaakceptowano nazwÄ™ i przeksztaÅ‚cono z powodzeniem w cykl: "Gry i zabawy ludu rzymskiego". Gdy wkurzony, oszukany i gÅ‚odny lud zaczynaÅ‚ wykrzykiwać, że skoÅ„czy z biedÄ…, obÅ‚udÄ… i pretorianami lub odpÅ‚ynie tratwÄ… na jakÄ…Å› zielonÄ… normalnÄ… wyspÄ™, gdy zaczynaÅ‚ ciskać to Å›rubÄ… okrÄ™towÄ…, to nakrÄ™tkÄ… i petardÄ… oraz przekleÅ„stwami w cezara i Å›witÄ™ – pucowano pospiesznie jakiÅ› amfiteatr, wypożyczano kilka oblatanych w PR misiów i puszczano na arenÄ™ gladiatorów. Lud zasiadaÅ‚ w amfiteatrze i czuÅ‚ siÄ™ panem. StÄ…d zawoÅ‚anie “panem et…”, a gdy rozdano jeszcze po bochenku na Å‚eb – znów “circensem” kochano i cezara i Å›witÄ™, a sÅ‚upki sondażowe w Alei SÅ‚awy stawaÅ‚y dÄ™ba. Historia gÅ‚osi, że zmÄ™czeni ustawicznymi sukcesami cezar i jego Consuelle wymyÅ›lili kiedyÅ› dla rekreacji i zdrowia grÄ™ w wariantowÄ… potrójnÄ… szmaciankÄ™ w wersjach: tzw.Triumwirat – do uprawiania na oddziaÅ‚ach zakaźnych i wirusologicznych, Trumn-wariant – do uprawiania na cmentarzach i geriatrii oraz Triumf-wariat majÄ…cy zastosowanie w Psychiatrykach i Bibliotekach (psychologicznych). Niebawem do ekipy dokooptowano innych dworskich znajomych, mianowano Consuellami kurtyzany i konia, później inne zwierzaki – lisa, kota itp. a wywalono tych, co w porÄ™ nie dosÅ‚yszeli, nie uważali na pluskwiaki i dali siÄ™... Przekazy gÅ‚oszÄ…, że pretorianie na i po imprezach (na które ze wzglÄ™du na elitarność spotkaÅ„ ludu nie zapraszano) tak za jego zdrowie imprezowali, że wylansowano z tego kilkanaÅ›cie komisji i niejednÄ… dziennikarkÄ™ (Å›ledczÄ…), a podobno to nie koniec dziennikarstwa i komisji… ale kto by tam wierzyÅ‚ w takÄ… HistoriÄ™ – zupeÅ‚nie jak ze zreformowanego IPN … Dlatego Lud, edukujÄ…c siÄ™ na zielonych wyspach, powoli przestawaÅ‚ siÄ™ szmaciankÄ… interesować. Tym co widzÄ… i chcÄ… – wiadomo jest, że gdy nie lud siÄ™ bawi, a ludem siÄ™ zabawiajÄ… – Å‚atwiej i prÄ™dzej o bum -”circensem” niż o “panem”... no cóż – możemy tylko radoÅ›nie zaÅ›piewać na melodiÄ™ Hymnu… Mówi Polak do swej Krysi caÅ‚y zaÅ‚amany - popatrz tylko, jak mi wisi ...kto bÄ™dzie wybrany. Marsz, marsz, uÅ‚ani, w mediach jak malowani, cudem namaszczeni - jakby nie z tej ziemi? PrzydaÅ‚by siÄ™ nam triumwirat. Dobierzcie trzeciego; może Rycha? Może Zdzicha - uÅ‚ana starego? Marsz, marsz, uÅ‚ani. Lance macie do bani, ale wasza buda - może wam siÄ™ uda. Kiedyż wreszcie nasza Krysia Polakowi powie - ZmÄ…drzej! Nie daj sobie, proszÄ™, dać zamÄ…cić w gÅ‚owie. Marsz, marsz, uÅ‚ani sÅ‚ynnej z cudów kompanii. W symbiozie z narodem puśćcie konia. Przodem. Niech Kaligula tego konia utula. ... Od dawna memu ciaÅ‚u mniej niż dziÅ› – nie zwisaÅ‚o! Autor: Maciej Krzysztof DÄ…browski - mkd wiosna 2010 www.wierszemkd.pl WiÄ™cej: http://www.humor.sadurski.com/Satyra/Teksty_satyra_i_polityka/15/7009/0/. |







