| Kopniak w krocze |
| 10.02.2010. | |
|
Mazury. Warszawiak na polu pewnego chłopa upolował kaczkę. Chłop podbiega i mówi: - Panie, to moje pole i moja kaczka! - Ale to ja ją ustrzeliłem! - mówi warszawiak. Chłop proponuje: - Rozstrzygniemy nasz spór zgodnie z tradycją. Kiedy chłopy się kłócą, to się kopią w czułe miejsca. Ten z nas, który wytrzyma więcej kopniaków, wygrywa. - Dobra, zaczynaj - mówi warszawiak. Chłop kopie go z całej siły w krocze. Warszawiak pada na ziemię i niemiłosiernie wyje z bólu. Dopiero po kilku minutach wstaje na nogi i szepce: - Teraz... teraz chamie.... moja kolej. Chłop: - Aaa, bierz pan tę kaczkę i spadaj! Więcej: http://www.humor.sadurski.com/Dowcipy/Dowcipy___rozne_tematy/5/6857/0/. |







