Maciej Sojka
13.09.2010.

Wybitny krakowski adwokat oddany bez reszty zawodowi, acz kochający życie i wszelkie jego uciechy, co przy jego profesji nie łatwo pogodzić. Nad wyraz wyrafinowane poczucie humoru, za czym wielu często nie nadąża. Zapalczywy miłośnik dobrego jedzenia, niekoniecznie wyszukanego, byleby podchodziło do zimnego piwka. Spożywa z taką maestrią i smakiem, że nawet anorektykom powraca apetyt, nie mówiąc o abstynentach. Bezdyskusyjnie najściślejsza czołówka birbantów Krakowa, w najlepszym znaczeniu tego staropolskiego słowa. Wyśmienity gawędziarz, nie gardzący towarzyską plotką, czym jednak potrafi żonglować z tak wdzięcznym taktem i tak uroczo bezwstydnie, iż jak niesie fama, nie ma w królewskim mieście ani jednego wroga, co pod Wawelem, jak dotąd, jeszcze się nie zdarzyło. Przypominamy: składka członkowska PDH, to trzy uśmiechy dziennie :-)

Więcej: http://www.humor.sadurski.com/Obrazki/Zdjecia___Partia_Dobrego_Humoru/27/7288/0/.