Miraże na Saharze (Tony Palik)
01.08.2011.

A wiÄ™c to ona, sÅ‚ynna pustynia! CiÄ…gnie siÄ™ od El Samal-Barani-Ahahar-Nib na wschodzie do El Tu-dhre-sidi- dal na bardziej wschodnim wschodzie. Faktycznie – pusto. Po kilku kilometrach marszu dochodzÄ™ do jakichÅ› pustostanów. Miejscowi pustynnicy coÅ› suszÄ…. Tak to już jest w pustynnym upale – albo ich suszy, albo oni suszÄ…. Chyba wyrabiajÄ… sÅ‚ynne tutejsze suhary. PodchodzÄ™ bliżej. Nie, to tylko fatamorgana. Nie zrażam siÄ™ jednak i zagadujÄ™ do jednego z fatamorganów po saharyjsku: - To co to wy tuta robita? Chyba nie sÄ… to koczownicy, którzy znajÄ… narzecze saharyjskie. Raczej Berberowie. TrudniÄ… siÄ™ na pustyni tradycyjnym berberzyÅ„stwem, m.in. uprawÄ… berberysu, leku stosowanego w popularnym tu obrzÄ™dzie bara-bara. Ich jÄ™zyka z kolei nie znam ja. OtaczajÄ… mnie ciasnym koÅ‚em. PrzesuwajÄ… kantem dÅ‚oni po gardÅ‚ach. Na szczęście rozumiem uniwersalny jÄ™zyk gestów. PokazujÄ…, że roboty majÄ… potÄ…d. W odpowiedzi uderzam parÄ™ razy kantem dÅ‚oni po szyi. - Szyita! Szyita! – cieszÄ… siÄ™ fatamorganie. Najstarszy przyglÄ…da mi siÄ™ uważnie. - Polak? – pyta. Rodak! Stach Samumski z Piaseczna, wyjechaÅ‚ z kraju w 68-mym pociÄ…giem przyjaźni do Wierchojanska, ale wracajÄ…c pomyliÅ‚ perony. Los rzuciÅ‚ go aż tu. Tubylcy nazywajÄ… Stacha szejkiem. Serwujemy sobie ceremonialny tutejszy szejk-hand. Co za spotkanie... Jak mu jest na tej pustyni? Z czego żyje? - Na poczÄ…tku kupiÅ‚em kawaÅ‚ek gruntu przy oazie i zaczÄ…Å‚em produkować piaskarki – wyjaÅ›nia Stach. – Ale nie szÅ‚y. PrzerzuciÅ‚em siÄ™ wiÄ™c na produkcjÄ™ fatamorgan i stanÄ…Å‚em na nogi – wyjaÅ›nia Stach. – CaÅ‚kiem dochodowy interes. Okazuje siÄ™, że naturalne fatamorgany wyszÅ‚y z mody. ByÅ‚y zbyt monotonne: wielbłąd, palma, jezioro. Kicz. TuryÅ›ci zapragnÄ™li czegoÅ› innego. Stach produkuje wiÄ™c fatamorgany na zamówienie biur podróży. Ostatnio w technice 3D. - Amerykanie lubiÄ… widoki z akcjÄ… – opowiada. – Ostatnio najpopularniejsza jest fatamorgana „Rekultywator VIII” ze Schwartzeneggerem. Niemcy wolÄ… Octoberfest. Francuzi – winnice, bistro albo Moulin Rouge. Jedna fatamorgana leci w odcinkach. „Woda ma sukces”. Już 3454 odcinki zrobiÅ‚em. - A nasi co chcÄ… oglÄ…dać? – pytam. - Głównie to samo, co Rosjanie. Bar z gorzałą i piwem. Z tym, że Rosjanie bez zakÄ…ski. Pijemy miejscowÄ… nasypkÄ™ na sacharynie. Stach raz za razem nasypuje kieliszki do peÅ‚na. TrochÄ™ zgrzyta w zÄ™bach, ale wchodzi. - W Polsce robiÅ‚byÅ› nalewkÄ™ – zauważam. – No tak, tu jest inaczej. Nie ma, nie ma wody na pustyni... To chyba problem? - Jaki tam problem – Stach macha rÄ™kÄ…. – Kto by tu siÄ™ kÄ…paÅ‚? Przecież czysto jest, gdzie tu siÄ™ czÅ‚owiek upaprze? - Nie tÄ™sknisz za ojczyznÄ…? - TÄ™skniÄ™ – wyznaje Stach. – Tutejsze jedzenie mi nie odpowiada. Jak nie piaskowiec, to babka piaskowa.... Ale co ja bym robiÅ‚ w Polsce z fatamorganami? Konkurencja za duża, wszyscy uganiajÄ… siÄ™ za mirażami. Jak mnie bardzo przyciÅ›nie nostalgia, robiÄ™ fatamorganÄ™ dla siebie. TakÄ… malutkÄ…. Pomnik Mickiewicza, Grunwald Matejki, Panorama RacÅ‚awicka, Sejm podczas obrad plenarnych... Wiesz, opozycja wychodzi mi jak żywa! Do tego podkÅ‚ad muzyczny: Szopen, Moniuszko. No i odreagowujÄ™. Przy nasypce przeczekujemy burzÄ™ piaskowÄ…. Szczególnie malownicze sÄ… pioruny z piasku. SypiÄ… siÄ™ z nieba z ogÅ‚uszajÄ…cym hukiem. MiaÅ‚kie drobinki piachu wciskajÄ… siÄ™ dosÅ‚ownie wszÄ™dzie. Wycisnąć je z powrotem jest bardzo trudno. Ale dziÄ™ki temu powstajÄ… sÅ‚ynne róże pustyni. TuryÅ›ci zabierajÄ… je potem na pamiÄ…tkÄ™. Zasypiam pod rozgwieżdżonym niebem pustyni. GorÄ…co. Dopiero nad ranem czujÄ™ na twarzy ożywcze krople rosy. Ale na Saharze wszystko jest mirażem: to tylko wielbłąd. Autor: MichaÅ‚ Jagiełło (Tony Palik)

Więcej: http://www.humor.sadurski.com/Satyra/Teksty_humor/14/7851/0/.