| Nowomowa |
| 19.10.2011. | |
|
Każdy gramotny wam powie, że czÄ™sto skrobie coÅ› w nowomowie i choć takich trudno zrozumieć trzeba siÄ™ nowomowy choć trochÄ™ naumieć. I jest jasne, nawet dla osłów, że źródÅ‚em nowomowy jest źródÅ‚osłów. Podam to na przykÅ‚adzie, sÅ‚owa, które niby nie wadzi nikomu, ale w gruncie rzeczy, jak sroka na drzewie skrzeczy i zanim siÄ™ zerwie do lotu, bywa czasem źródÅ‚em bon motów. Na przykÅ‚ad taki grzybek malutki – rydzyk – takie przynosi skutki, gdy ponoszÄ…c pewne rydzyko powiem rydzykatolikom, że każdy, kto kocha rydze jest jadorydzem, a kogo rydzyki nie nÄ™cÄ… jest nazywany rydzykożercÄ…. I można tak do wieczora – igrać nazwÄ… np. kaczora lub z odrobinÄ… charyzmy znÄ™cać siÄ™ nad kaczyzmem, a nawet po wyjÅ›ciu z baru sikać do PiS-uaru lub siÄ™ niezdrowo podniecić spotkawszy moherowy berecik. Można też dwóch słów użyć naraz i łżecznikiem nazwać Hofnarra, albo pÅ‚aszczakiem tego, który z kretesem pÅ‚aszczy siÄ™ przed prezesem przekÅ‚adajÄ…c z kaczego na nasze, czym prezio kaczy raczy nas straszyć. Bywa, że babsztyl od zastrzyków i garów dzieli nas na spoÅ‚eczeÅ„stwo i naród zielonego pojÄ™cia nie majÄ…c co sÅ‚owa te oznaczajÄ…! WiÄ™c warto uczyć siÄ™ nowomowy nie tylko na użytek domowy. Autor: Hiljot, październik 2011 WiÄ™cej: http://www.humor.sadurski.com/Satyra/Teksty_satyra_i_polityka/15/7957/0/. |







