O Krakowiance, satyryku i nie tylko
02.11.2011.

* Pewna krakowianka hoża poczuÅ‚a namiÄ™tnoÅ›ci pożar do pewnego satyryka, który przy niej siÄ™ rozbrykaÅ‚. I kiedy zachÄ™caÅ‚a go dekoltem satyryk dokonaÅ‚ nagÅ‚ej wolty i krok po kroczku raczkiem przed krakowiankÄ… zwiaÅ‚ w krzaczki, a ucieczki powodem byÅ‚y kÅ‚opoty ze wzwodem. * Pewien satyryk – Hiljot miaÅ‚ na imiÄ™ – zakochaÅ‚ siÄ™ w mÅ‚odej dziewczynie, ale kiedy oÅ›wiadczyÅ‚ siÄ™ limerykiem ona nim wzgardziÅ‚a, bo byÅ‚ starym prykiem. * Pewna dama aż nazbyt dojrzaÅ‚a od mężczyzn wiele wymagaÅ‚a, lecz by gość jej nie oszukaÅ‚ pytaÅ‚a nie kto, ale czym stuka. * Raz w szwedzkim mieÅ›cie Upsali pewien Polak przy piwie siÄ™ chwaliÅ‚ że SzwedkÄ™ poderwać, to bedÅ‚ka i nie oprze mu siÄ™ żadna Szwedka. Ale, kiedy do pierwszej wystartowaÅ‚ zaraz gorzko żaÅ‚owaÅ‚, bowiem Szwedki, to zimne kobiety, a on potrzebowaÅ‚ gorÄ…cej podniety i choć próbowaÅ‚ uparcie nie zapaliÅ‚ na starcie. * Gdybym byÅ‚, jak nie jestem Twoim tÄ™skniÄ…cym adoratorem, to pierwszym moim gestem byÅ‚oby Twój element dominujÄ…cy pogÅ‚askać kiedyÅ› wieczorem, gdyż daÅ‚aÅ› bez wahania do zrozumienia, bez zmartwieÅ„, że najwiÄ™cej miejsca do caÅ‚owania majÄ… twoje tylne partie. Autor: Hiljot

Więcej: http://www.humor.sadurski.com/Satyra/Teksty_humor/14/7972/0/.