| O i#8222;białej księdzei#8221; na czarno |
| 25.07.2011. | |
|
„Policmajster” nadyma siÄ™ z dumy, gdy błądzÄ…c, niechcÄ…cy sÄ…dzi, że zjadÅ‚ wszystkie rozumy i staÅ‚ siÄ™ wszechwiedzÄ…cy! * Wszystkie jego rzekomo niezbite racje skazane zostaÅ‚y na denominacjÄ™. * Nawet przeciwnika z nieprzyjaznego obozu żal, gdy go dotyka fanatyzm i pada na rozum, a on i jego gÅ‚upota z obłędem w oku siÄ™ miota plujÄ…c wokół w amoku. * W „biaÅ‚ej ksiÄ™dze”, jak w marnej powieÅ›ci autor czarne bzdury i plotki zamieÅ›ciÅ‚.. * „BiaÅ‚a ksiÄ™ga” – Macierewicza do pacjentów Tworek zalicza. * W tak zwanej „biaÅ‚ej ksiÄ™dze” widać autora umysÅ‚owÄ… nÄ™dzÄ™! * Nie można – nawet majÄ…c zasÅ‚ugi w przeszÅ‚oÅ›ci – do absolutnej prawdy praw sobie roÅ›cić, ani takiego poglÄ…du brutalnie szerzyć że prawdÄ… jest to tylko, w co ja wierzÄ™. * Na najbliższe – w opozycji – lata kalkulacja Kaczora jest taka: wykorzystać truchÅ‚o brata politycznie do ostatniego... robaka. * Z butnÄ… minÄ… idzie w Å›lady niejakiego Torquemady, skarżąc wszystkich, jak najÄ™ty liczy, że zostanie Å›wiÄ™tym. Autor: Hiljot, lipiec 2011 WiÄ™cej: http://www.humor.sadurski.com/Satyra/Teksty_satyra_i_polityka/15/7831/0/. |







