O terlikaniu
20.08.2011.

Pewien bardzo pobożny dziennikarz udziaÅ‚u koÅ›cioÅ‚a w rzÄ…dach zwolennik na Å‚amach gazet pisze, a wÅ‚aÅ›ciwie terlika o religii prawie codziennie. Jak przystaÅ‚o na zatwardziaÅ‚ego dewota, czy go ktoÅ› prosi, czy nie prosi w najrozmaitszych ramotach swoje racje pod niebo wynosi. W tym nazbyt natrÄ™tnym terlikaniu nie sÅ‚ychać, by go boska miÅ‚ość urzekÅ‚a, bowiem wszystkim panom i paniom przypomina, że pójdÄ… do piekÅ‚a, jeÅ›li z antykoncepcjÄ… nie zerwÄ…, nie wspomnÄ… o zdrożnych aborcjach lecz modlić siÄ™ bÄ™dÄ… bez przerwy w odpowiednich do grzechów proporcjach. Z pamiÄ™ci niech także wytrÄ… jakÄ…kolwiek myÅ›l o in vitro. ZaÅ› hierarchom koÅ›cioÅ‚a wytyka z minÄ… najsurowszego mentora, o powiÄ…zaniach rodzinnych z POlitykÄ…, i że z nepotyzmem skoÅ„czyć już pora. WiÄ™c siÄ™ nie dziwisz, że brzydkie sÅ‚owo „pier...li”, które rzadko spotkasz (w sÅ‚ownikach) zastÄ…piÄ™ obyczajniejszÄ… nowomowÄ… mówiÄ…c, że autor TERLIKA ! Autor: Hiljot, sierpieÅ„ 2011

Więcej: http://www.humor.sadurski.com/Satyra/Teksty_satyra_i_polityka/15/7883/0/.