Plama na imażu i na stole - hipokryzja w mediach
16.04.2009.

Od poÅ‚owy lutego trwa walka pomiÄ™dzy TVN a portalami, które zamieszczajÄ… jÄ™zykowy incydent nagrany przez Pola Anonima, który uwieczniÅ‚ popisy znanego i nagradzanego prezentera (i redaktora naczelnego dziennika telewizyjnego "Fakty") wspomnianej telestacji - Kamila Durczoka. Ten przystojny i lubiany (zwÅ‚aszcza przez telewidzki) pan, pozwoliÅ‚ sobie na parominutowe zabawy jÄ™zykiem polskim. Nie byÅ‚oby w tym nic nagannego (nawet tego typu programy telewizyjne cieszyÅ‚y siÄ™ wziÄ™ciem), gdyby nie sÅ‚ownictwo, które byÅ‚o nazbyt przyziemne a wÅ‚aÅ›ciwie... przystoÅ‚owe. Można powiedzieć, że jeÅ›li pierwsze miejsce w mediach zajmuje OkragÅ‚y Stół (akurat mamy 20-lecie debat toczonych wokół niego), to drugie miejsce z pewnoÅ›ciÄ… zajmuje stół pana Kamila stojÄ…cy w studiu TVN, a który powinien zostać przeniesiony do muzeum mediów po zakoÅ„czeniu swej (blatowej a bladziowej) kariery. Na podstawie zdjęć archiwalnych powinien być podobnie zabrudzony farbÄ…, aby zwiedzajÄ…cy muzeum mogli ogarnąć sytuacjÄ™ panujÄ…cÄ… w trudnych czasach kryzysu Å›wiatowego AD 2009 i aby zwrócili uwagÄ™ na ciężkie warunki pracy w TVN wynikajÄ…ce z gospodarczej zapaÅ›ci i ogólnego poirytowania Polaków. Dlaczego runÄ…Å‚ mit dżentelmena Durczoka? Otóż ten pan pozwoliÅ‚ sobie na zmasowany atak z udziaÅ‚em czoÅ‚owych polskich wulgariów (na szczęście nie wspomniano o anatomicznych atrybutach, choć wtrÄ…cenia dotyczyÅ‚y fizjologii nawiÄ…zujÄ…cej do nich) w obecnoÅ›ci paÅ„ przebywajÄ…cych w studiu, a zwÅ‚aszcza przed wizażystkÄ…, która przygotowywaÅ‚a facjatÄ™ mistrza mowy polskiej do wystÄ™pu. Ta pani byÅ‚a potraktowana jak robot, jak powietrze, jak nul! I kosmetyczny pÄ™dzel jej nawet nie drgnÄ…Å‚, kiedy mistrz rzucaÅ‚ miÄ™sem! Zatem ta pani byÅ‚a mobowana (od ang. ’mobbing’) w pracy przez p. Kamila (swego szefa), zaÅ› po zachowaniu siÄ™ wszystkich w studiu można przyjąć, że sfilmowana sytuacja nie byÅ‚a jednostkowym wybrykiem. JeÅ›li zatem p. Durczok chce nas w jakiÅ› sposób udobruchać (a tÄ™ paniÄ… przeprosić), to powinien zÅ‚ożyć oÅ›wiadczenie w sprawie czÄ™stotliwoÅ›ci tego typu wybuchów i czy zamieszczenie filmiku w internecie spowodowaÅ‚o już zmianÄ™ w jego zachowaniu podczas dalszej kariery w TVN. Jednak sam ’bohater’ wydarzenia nie widzi w swoim zachowaniu nic niestosownego, bowiem jedynie krytykuje wyciek ze studia w wykonaniu nielojalnego pracownika TVN: "Taka rzecz nie powinna mieć miejsca, to normalne sytuacje przed programem na żywo". Pan Durczok - jako wytrawny telewizyjny dziennikarz - powinien znać powiedzenie "Każda strzelba raz do roku strzela sama". JeÅ›li ktoÅ› pracuje przed kamerÄ… i klnie, to przecież jest tylko kwestiÄ… czasu, że ta kamera (jak wspomniana strzelba) w koÅ„cu "wypali" i zarejestruje ciekawostkÄ™ typu "pracowity wieczór przesympatycznego prezentera w czoÅ‚owej telestacji"... Gdyby opisany incydent wydarzyÅ‚ siÄ™ przez rozpatrywaniem kandydatów do Wiktora (nagroda Akademii Telewizyjnej), to zapewne p. Kamil nie wybrzydzaÅ‚by na towarzystwo konkurentki - p. Kasi Cichopek. Media to najwiÄ™ksza wÅ‚adza współczesnego Å›wiata. RzÄ…dy i policje demokratycznych paÅ„stw nie majÄ… takiej mocy i wpÅ‚ywów co media. JeÅ›li król, premier albo komendant policji zaklnie, potknie siÄ™, zrobi komuÅ› Å›wiÅ„stwo, to media to bezlitoÅ›nie zamieszczÄ… i czÄ™sto zapÅ‚acÄ… informatorowi niezłą sumkÄ™ (z abonamentu albo z reklam, na które skÅ‚adajÄ… siÄ™ konsumenci kupujÄ…c dobra wszelakie). JeÅ›li jednak ktoÅ› ma materiaÅ‚y kompromitujÄ…ce media, to uruchamiana jest filozofia Kalego - jak inni klnÄ… to pokazujemy w mediach (wszak jesteÅ›my od obiektywnego informowania obywateli i od pokazywania, co jest moralne a co nie jest), ale jak my klniemy, to nasyÅ‚amy prawników, którzy pod pretekstem przestrzegania prawa autorskiego starajÄ… siÄ™ o wykasowanie filmików kompromitujÄ…cych naszÄ… telestacjÄ™. Cenzura i hipokryzja - oto twarz nowoczesnych mediów! Może jakaÅ› odważna telestacja przeprowadzi wywiad z prawnikiem TVN, który wzywaÅ‚ do usuniÄ™cia żenujÄ…cych materiałów a z drugiej strony niech przedstawi argumentacjÄ™, która pozwala na ukazywanie prywatnych kontaktów (nagrania wizyjne, foniczne i przekazy esemesowe) naszych wipów. Czy podsÅ‚uchane i nagrane pokrzykiwania p. Rokity w samolocie Lufthansy nie naruszaÅ‚o jego dobrego imienia i czy można byÅ‚o je emitować w telewizji bez jego zgody? Co na to prawnicy TVN? A przecież to wÅ‚aÅ›nie ta telestacja ciÄ…gnęła Å‚acha z niedoszÅ‚ego premiera, choćby w "Szkle kontaktowym", w którym reklamowano nagranie jako dzwonek do zastosowania w komórkach. Czy dzwonek w wykonaniu p. Kamila także byÅ‚ sugerowany? No i powody wzbudzenia obu znanych osób jakże różne - RokitÄ™ wyprowadzili z równowagi (i z samolotu) niemieccy policjanci, zaÅ› Durczoka zdestabilizowaÅ‚y jakieÅ› plamy na stole (mebel ten stoi nadal w studiu i jest najbardziej stabilnym elementem wyposażenia). Można jedynie spekulować, w jaki stan zostaÅ‚by wprowadzony sÅ‚ynny prezenter, gdyby to jego powalono na aluminiowÄ… glebÄ™ w aeroplanie. Dobrze, że nie nagrano p. Kamila, kiedy siÄ™ wzbudziÅ‚ po otrzymaniu informacji o okrutnym zamordowaniu naszego geologa, skoro przy niewielkiej plamie na stole daÅ‚ aż taki popis Å‚aciÅ„skiego kunsztu wyrażajÄ…c swe oburzenie... Ponieważ trudy prawników nie daÅ‚y wiÄ™kszych efektów (filmik zainstalowano na egzotycznych portalach, np. na tureckim - http://video.azbuz.com/video-izle/Durczok-klnie-na-antenie---TVN/41000000001052697#set:0), przeto należaÅ‚o zmienić podejÅ›cie do sprawy - p. Kamil zrobiÅ‚ sympatycznÄ… aluzjÄ™ do wydarzenia. Nim to jednak nastÄ…piÅ‚o, prezenter (ba, redaktor naczelny!) uznaÅ‚, że jego zachowanie (jako profesjonalisty i za znacznÄ… kasÄ™) wynikaÅ‚o z żoÅ‚nierskiego (niemal frontowego) podejÅ›cia do swego trudu. Może dwukrotnie zmniejszyć pÅ‚acÄ™ i zaobserwujemy dwukrotny spadek miÄ™snego zaangażowania? Wiadomo, że nikt nie obroni szewców, kiedy ktoÅ› powie "klnie jak szewc", bowiem owych przedstawicieli - jakże szlachetnego fachu - można policzyć na palcach obu nóg (a wÅ‚aÅ›ciwie stóp). Ale żoÅ‚nierzy?! Nikt publicznie nie bÄ™dzie nam obrażaÅ‚ pracowników MON! Teraz czekamy na protest żoÅ‚nierzy - że wypraszajÄ… sobie takie porównania, że oni wprawdzie klnÄ…, ale wyłącznie w okopach, nie zaÅ› przy damach. A i tak coraz rzadziej, bowiem miotali miÄ™sem na poligonie tylko podczas miotania pociskami, które to znakomicie znoszÄ… siÄ™ wzajemnie w fonicznych przeciwfazach, a ponieważ rzuty kolejnych dostaw uzbrojenia sÄ… coraz skromniejsze, przeto sami żoÅ‚nierze sÄ… skromniejsi w swoich miÄ™snych rzutach. Tak oto ograniczenia finansowe dotykajÄ…ce Polskie SiÅ‚y Zbrojne wpÅ‚ywajÄ… na wzrost kultury przedstawicieli tych siÅ‚. Osobnym a reklamowym skandalem jest przyznanie p. Kamilowi wiecznego hamburgera. Otóż firma Burger King zafundowaÅ‚a prezenterowi dożywotni dostÄ™p do swego miÄ™snego jadÅ‚a za omawiany rzut soczystym zestawem (wÅ‚aÅ›nie!) miÄ™snym. Ciekawe, czy skorzysta z tej oferty? Jakoby dziennikarz "nie tylko zachowaÅ‚ siÄ™ jak prawdziwy mężczyzna, ale i miaÅ‚ odwagÄ™ być sobÄ…" powiedziaÅ‚ Robert Lis (Burger King), który wyraziÅ‚ przy tej okazji ubolewanie, że w ten sposób nie mógÅ‚ wyróżnić parÄ™ lat temu swego nazewnika (Tomasza Lisa) również za "bycie sobÄ…". Rzeczniczka spółki, Anna Robotycka, poinformowaÅ‚a kilkadziesiÄ…t redakcji o wysÅ‚aniu "zaproszenia do gwiazdy" (już mniej uduchowionej a bardziej miÄ™snej), aby rozreklamować firmÄ™, jednak nie poinformowaÅ‚a o stanowisku (jej jako kobiety oraz innych niewiast z koncernu) wobec potraktowania wizażystki TVN jak robota. Może obiektywem ponownie zostanie uwieczniony "Kamil The Meat King", ale tym razem podczas konsumpcji chamburgera, bowiem ta wÅ‚aÅ›nie pisownia wydaje siÄ™ wÅ‚aÅ›ciwsza dla potrawy zafundowanej naszemu zapracowanemu rodakowi. Za późniejsze zaproszenie widzów do czyÅ›ciutkiego stoÅ‚u mógÅ‚by dożywotnio otrzymywać pÅ‚yn do pielÄ™gnacji blatów. Jednak nie jest to dobry sygnaÅ‚ dla spoÅ‚eczeÅ„stwa - równie dobrze firma produkujÄ…ca narzÄ™dzia chirurgiczne mogÅ‚aby wysÅ‚ać siepaczom swoje wyroby ze stali damasceÅ„skiej. Åšwiat zmierza ku upadkowi, jeÅ›li premiowane jest zÅ‚o. Każdemu pewnie zdarzy siÄ™ zakląć. Gorzej, jeÅ›li to zostanie nagrane a wiÄ™kszość uzna, że jednak nie byÅ‚o powodu do aż takiego wybuchu. A jeÅ›li wpadkÄ™ zaliczy lubiana osoba, to nawet dożywotnio konsumowane CHAMburgery nie osÅ‚odzÄ… dalszej kariery, chyba że Wedel albo Goplana przyjdzie z odsieczÄ… za robienie sÅ‚odkich min (co także nawiÄ…zuje do utykanych w polu puÅ‚apek - istotnie, jest kilka zagadnieÅ„ wspólnych trudowi dziennikarza i żoÅ‚nierza)... Miejmy nadziejÄ™, że znani a lubiani Polacy nie bÄ™dÄ… "wyrażać siÄ™" w obecnoÅ›ci podejrzanych urzÄ…dzeÅ„ mogÄ…cych ich... podejrzeć. Dzisiaj media informujÄ… o wycieku szokujÄ…cego zdjÄ™cia pobitej lokalnej gwiazdki z krwawym wyciekiem z rozbitych ust. Skandalem jest nie pobicie owej damy przez jej ukochanego dżentelmena, ale wyciek i to nie byle skÄ…d - otóż z akt kalifornijskiej (USA) policji! Ponieważ także z naszych tajnych akt wycieka sporo danych o wipach, przeto widać, że nienasycone media kuszÄ… mamonÄ… wszystkich i wszÄ™dzie. Autor: MirosÅ‚aw NaleziÅ„ski 19.02.2009 www.mirnal.neostrada.pl

Więcej: http://www.humor.sadurski.com/Satyra/Teksty_satyra_i_polityka/15/6099/0/.