| Polsko-amerykański skandal |
| 14.12.2009. | |
|
Pewni małżonkowie ze Starej Wsi (także niemłodzi - 65 i 72 l.) od dawna kłócili się z sąsiadem. Postanowili dogadać się z "człowiekiem zza Buga", który za 1500 zł zobowiązał się zlikwidować kłopotliwego tubylca (rozważano otrucie i przejechanie autem). Jednak zlecenie zostało przyjęte przez podstawionego policjanta. Po potwierdzeniu zamówienia zatrzymano oboje krwiożerczych małżonków za podżeganie do zabójstwa, za co grozi dożywocie. Dość nietypowa sprawa, zważywszy wiek zleceniodawców i sposób załatwienia kłopotu oraz miejsce zamieszkania (na filmach do złego namawiają zwykle młodsi ludzie, cudzoziemcy i mieszkańcy miast). Ale najciekawsze przed nami - proces długo nie mógł się rozpocząć, bowiem mąż zasłaniał się zwolnieniami lekarskimi, co przecież nie jest odosobnione w naszych sądach, które nawet w sprawach o zabójstwo dają się nabierać na takie tanie sztuczki, ale to co uczyniła nasza Temida i ambasada USA w Warszawie w sprawie żony, to już prawdziwa perełka... Otóż ta pani wyjechała sobie spokojnie z Polski do Stanów i powróciła dopiero po 6 latach, kiedy wydawało się jej, że wszyscy o niej tutaj zapomnieli. Miliony Polaków marzą o choć jednym wyjeździe do Ameryki, wielu gorliwie wypełnia kwestionariusze, wiozą je do stolicy, wystają w kolejce w pokorze płacąc po 100 dolców niezależnie od efektu upokarzającej amerykańskiej procedury, a tu obywatelka z kryminalnymi zarzutami udaje się do ziemi obiecanej (choć to już nie eldorado) grając na polskich i amerykańskich nosach! Skandal! Autor: Mirosław Naleziński grudzień 2009 www.mirnal.neostrada.pl Więcej: http://www.humor.sadurski.com/Satyra/Teksty_satyra_i_polityka/15/6524/0/. |







