| Ratujmy prezesa! |
| 10.08.2010. | |
|
Nie wiem, czy to prawda Czy żart Palikota Podobno Jarosław Gwałci swego kota. Musi być w tym wszystkim Jednak trochę racji Skoro jego Alik Jest na obserwacji. Mówią, że Szczypińska Wchodząc nieproszona Nakryła prezesa W Alika ramionach. Uwierzyć w te wieści Jestem nawet skory Bo ostatnio chodzi Jakby narżnął w pory. Wzrok ma jakiś dziki Wyłupiaste oczy Więc może faktycznie Jarosław się zboczył. Nawija od rzeczy Dziwne ma humory Wciąż chłopinę męczą Przegrane wybory. Klepie, że łapówkę Tusku z Bronkiem dali By liczący głosy Jego oszukali. Że to on powinien Bez żadnych wyborów Być następcą tronu Dynastii Kaczorów. Wspomina o Tusku Bronku, Palikocie Że niby schowali Bombę w samolocie. Olał Prezydenta Podczas ślubowania Twierdząc, że jest z niego Kawał cha i drania. Odgraża się wszystkim Co myślą inaczej I nie popierają Polityki Kaczej. Od robienia z kogoś Głupka żem daleki Ale ten gość pilnie Wymaga opieki. Ten butny pyszałek Przez los pokarany Naprawdę powinien Być izolowany. Obserwując jego Wiece i przemowy Twierdzę, że po prostu Dostał chłop do głowy. Autor: „Custani” 09.08.2010 Więcej: http://www.humor.sadurski.com/Satyra/Teksty_satyra_i_polityka/15/7267/0/. |







