| Rozmowy z pariasem - Popioły |
| 16.04.2009. | |
|
Parias to osoba o najniższym statusie spoÅ‚ecznym lub poza kastowa w systemie kastowym Indii. SÄ… to „niedotykalni” wykonujÄ…cy tzw. nieczyste zawody. Hipotetycznie wiÄ™c w Polsce pariasem zostać może każdy. - Czy wiesz, Janku, kogo dotyczyÅ‚a wypowiedź szefa gabinetu premiera, gdy twierdziÅ‚, że czasami ludzie przepoczwarzajÄ… siÄ™ w piÄ™knego motyla i ma nadziejÄ™, że tak bÄ™dzie i tym razem? - OczywiÅ›cie, że wiem. WicemarszaÅ‚ek Sejmu, profesor biologii w porywie swojej szarmancji stwierdziÅ‚, że mówienie o aktualnym etapie rozwoju tej osoby byÅ‚oby nieeleganckie! ZaznaczyÅ‚ jednak, że motyl najdÅ‚użej żyje w stadium gÄ…sienicy inaczej zwanej larwÄ…. - Jedna z posÅ‚anek SLD byÅ‚a mniej delikatna, twierdzÄ…c, że osoba ta znajduje siÄ™ na etapie poczwarki, a w zasadzie poczwary, bo zdrobnienia słów to taka nasza polska przypadÅ‚ość. - Kiedy premier naszego obecnego rzÄ…du byÅ‚ jeszcze w opozycji, twierdziÅ‚ publicznie, że osoba ta jest najsÅ‚abszym ministrem spraw zagranicznych wszech czasów. MiaÅ‚ wówczas chyba sporo racji, bo swojska dyplomacja tak skłóciÅ‚a nasz kraj zarówno ze wschodem, jak i z zachodem, że wydawaÅ‚o siÄ™, iż nie da siÄ™ tego odkrÄ™cić przez nastÄ™pne pokolenia. Jedynie dobre ukÅ‚ady mieliÅ›my z wielkim przyjacielem zza oceanu. - MieliÅ›my stosunki wiernopoddaÅ„cze! Gdy trzeba byÅ‚o zaszczuć Irak, my wiernie jak pies staliÅ›my przy nodze pana. LiczyliÅ›my na profity z odbudowy tego kraju, bo jak siÄ™ coÅ› rozkurzy to logicznym nastÄ™pstwem jest późniejsze uprzÄ…tniÄ™cie gruzu i popiołów. Szybko jednak okazaÅ‚o siÄ™, że profity różnego rodzaju zbierali inni, nas wpuszczono w krzaki. Nie byÅ‚o to trudne, bo caÅ‚y czas wiernie warowaliÅ›my w cieniu krzewu. Krzak ani nikt z jego Å›wity nie rzuciÅ‚ nam w nagrodÄ™ za wiernÄ… sÅ‚użbÄ™ nawet ochÅ‚apu, choćby w postaci zniesienia pozwoleÅ„ wjazdowych na swoje ranczo. Pan nas jedynie pogÅ‚askaÅ‚ po główce, a nastÄ™pnie gÅ‚odnych i zmizerowanych pogoniÅ‚ do Afganistanu, skÄ…d nie możemy wydostać siÄ™ do dziÅ›, nie znajdujÄ…c do pożywienia nawet najdrobniejszych gnatów. Ponosimy koszty i same straty! - Teraz minister niepowodzeÅ„ zagranicznych tamtego dworu ma zostać ambasadorem naszego kraju przy ONZ. Jedynym logicznym wytÅ‚umaczeniem tej kandydatury wydaje siÄ™ być chyba tylko marginalizacja znaczenia tej organizacji na tle przemian Å›wiatowej polityki, zapoczÄ…tkowanych i realizowanych przez obecnych mieszkaÅ„ców BiaÅ‚ego Domu. ZupeÅ‚ny zwrot w podejÅ›ciu do sposobu rozwiÄ…zywania kluczowych problemów współczesnego Å›wiata wymaga chyba również zmian skostniaÅ‚ych struktur instytucjonalnych. W takiej sytuacji uzasadnionym może być umiejscowienie w ONZ motyli, zarówno tych przepoczwarzonych jak i ewentualnie we wczeÅ›niejszych stadiach osobniczego rozwoju. - To taki gest pojednania naszego kochanego premiera w stosunku do ukochanego przez naród prezydenta. Nie ma wiÄ™kszego znaczenia, nie jest kosztowny, a może zmylić czujność adwersarza. Obaj panowie sÄ… bardzo ambitni, a kampania przed wyborami prezydenckimi w zasadzie tuż, tuż. JaÅ›nie oÅ›wiecony sÅ‚oÅ„cem Peru przygotowuje pole startowe. Chyba rozpoczęły siÄ™ już eliminacje. Entomologiczne zabiegi mogÄ… doprowadzić do spóźnionego startu jednego z konkurentów, ewentualnie sprowokować go do nerwowych ruchów i popeÅ‚nienia falstartu. - CoÅ› w tym może być. Dlatego chyba wydobyÅ‚ z głębokiej puszczy drugiego z potencjalnie poważnych konkurentów. Jeżeli uda siÄ™ go wystartować w innych zawodach, to nie weźmie udziaÅ‚u w lokalnym biegu głównym. JeÅ›li wygra bieg, którego pula nagród obejmuje stanowisko sekretarza generalnego Rady Europy, to nic zÅ‚ego siÄ™ nie stanie. Polak obejmie prestiżowe stanowisko w Unii Europejskiej, a przy tym nie wystartuje w biegu do krajowej prezydentury. JeÅ›li odpadnie i sekretarzem nie zostanie, to można bÄ™dzie zarzucić mu kompromitujÄ…cy brak kompetencji i po stwierdzeniu, że autorytet lewicy jest po prostu lewy, spokojnie bÄ™dzie można odesÅ‚ać go z powrotem do matecznika miÄ™dzy żubry. - ByÅ‚ jeszcze jeden poważny zawodnik, mogÄ…cy stworzyć potencjalne zagrożenie, ale eliminuje siÄ™ go stanowiskiem szefa NATO. Wiadomo, że zadziaÅ‚a dokÅ‚adnie taki sam mechanizm, jak w przypadku omówionym przez Ciebie. Na horyzoncie mogÄ… pojawić siÄ™ jednak jeszcze inni poważni pretendenci z aspiracjami do wygrania nagrody głównej. Co wtedy? - Na razie nie widać takich liczÄ…cych siÄ™ czempionów. JeÅ›li siÄ™ ujawniÄ… w porÄ™, to do obsadzenia jest jeszcze wiele rozsianych po Å›wiecie stanowisk ambasadorów. Jeżeli wychylÄ… siÄ™ w ostatnim momencie, to w koÅ„cu obecnie miÅ‚oÅ›ciwie nam panujÄ…cy ma dostateczne doÅ›wiadczenia z przeszÅ‚oÅ›ci w eliminowaniu niewygodnych przeciwników, a przy tym zawsze może liczyć na profesjonalne wsparcie i doÅ›wiadczenie swojej drugiej połówki. Sam bieg finaÅ‚owy powinien być wiÄ™c czysty, przejrzysty i bez niespodzianek. - Szkoda tylko, że przy okazji tych przedbiegów zanika zdrowy osÄ…d zmian sytuacji zachodzÄ…cych w Å›wiecie. Dochodzi do porozumienia i ujednolicenia stanowisk USA i Rosji w wielu kluczowych kwestiach. Z obu stron widać wolÄ™ stworzenia wspólnego frontu w pokojowym rozwiÄ…zywaniu zapalnych kwestii współczesnego Å›wiata. - Do peÅ‚nego porozumienia droga jeszcze dość daleka, ale już siÄ™ mówi o utworzeniu strefy zdenuklearyzowanej na Bliskim Wschodzie. Rosja ma swoje interesy w Iranie, realizujÄ…c jego energetyczny program atomowy. Istnieje prawdopodobieÅ„stwo graniczÄ…ce z pewnoÅ›ciÄ…, że przy wspólnym, zgodnym współdziaÅ‚aniu Rosji i USA problem zagrożenia iraÅ„skÄ… broniÄ… atomowÄ… zostanie zażegnany na drodze porozumieÅ„ dyplomatycznych. W tej sytuacji zbÄ™dnÄ… stanie siÄ™ budowa tarczy antyrakietowej w Europie. - No wÅ‚aÅ›nie. WpÅ‚ywowe gremia polityczne w Polsce sytuacjÄ™ tÄ™ okrzyknęły jako zdradÄ™ interesów naszego kraju przez strategicznego sojusznika. To zupeÅ‚ny brak wyobraźni i peÅ‚na nieodpowiedzialność, bo czyż likwidacja zagrożenia nuklearnego nie powinna napawać radoÅ›ciÄ… i otuchÄ… ludzi o zdrowych zmysÅ‚ach i umysÅ‚ach? Tych wystraszonych, skostniaÅ‚ych konserwatystów obawÄ… napawa fakt, że roÅ›nie rola i pozycja Rosji w polityce Å›wiatowej. OceniajÄ…c tÄ™ sytuacjÄ™ spojrzeniem z pierwszej poÅ‚owy ubiegÅ‚ego stulecia nie sÄ… w stanie pojąć, że Rosja i ZSRR to dwa jakoÅ›ciowo różne paÅ„stwa. Strachy przeszÅ‚oÅ›ci zwyciężajÄ… rozum. - Polak, WÄ™gier - dwa bratanki - i do szabli, i do szklanki. Szkoda, że na tym nasze podobieÅ„stwa siÄ™ koÅ„czÄ…. WÄ™grów dotknęły podobne doÅ›wiadczenia historyczne - w JaÅ‚cie także zostali sprzedani Stalinowi. RóżniÅ‚a nas jednak przede wszystkim zawartość szklanki. Podczas, gdy Lachów cechowaÅ‚o duże spożycie wody ognistej, Madziarzy leczyli swoje stany depresyjne winem. Efekt widoczny jest obecnie w sposobie myÅ›lenia. Podczas gdy nas nÄ™ka swoiste delirium tremens, ustawiajÄ…ce nas na pozycji totalnej negacji w stosunku do otaczajÄ…cego Å›wiata, WÄ™grzy zachowali trzeźwość spojrzenia i racjonalizm myÅ›lenia. - Faktycznie coÅ› na rzeczy być musi... Nasi byli wÅ‚odarze w swej masie najchÄ™tniej widzieliby RosjÄ™ sÅ‚abÄ…, upokorzonÄ…, bez znaczenia w Å›wiecie. Trudno im przyjąć i zaakceptować prawdÄ™, którÄ… odkrywa niemal każdy, kolejny dzieÅ„. RzÄ…d WÄ™gier w porÄ™ dostrzegÅ‚ i realnie oceniÅ‚ zachodzÄ…ce zmiany, wyciÄ…gajÄ…c z tej sytuacji caÅ‚kiem realne korzyÅ›ci dla mieszkaÅ„ców Puszty. Podczas gdy my w pijanym widzie usiÅ‚owaliÅ›my niszczyć, oni budowali. DziÅ› Rosja jest drugim po Niemczech co do wielkoÅ›ci obrotów partnerem handlowym WÄ™gier, bÄ™dÄ…c liderem w tym wzglÄ™dzie poÅ›ród krajów spoza Unii Europejskiej. Oba paÅ„stwa bez obaw stale zwiÄ™kszajÄ… zakres swojej współpracy obejmujÄ…cej szczególnie branżę paliwowÄ…, w której wspólnie inwestujÄ… w poszukiwania złóż rosyjskiego gazu ziemnego i ich eksploatacjÄ™, wspólnie rozbudowujÄ…c trasy przesyÅ‚owe. WÄ™gierskie elektrownie atomowe zaopatrywane sÄ… w peÅ‚ni przez RosjÄ™ w paliwo jÄ…drowe i jakoÅ› nie skutkuje to wprowadzaniem 20. stopnia zasilania. - To nie wszystko. Obaj partnerzy Å›ciÅ›le współpracujÄ… w dziedzinie ochrony zdrowia i produkcji leków. RozwijajÄ… budownictwo mieszkaniowe i caÅ‚y kompleks rolniczo - przemysÅ‚owy w oparciu o technologiÄ™ wÄ™gierskÄ…. PoszerzajÄ… wymianÄ™ kulturalnÄ…, naukowÄ… i twórczÄ…, a także realizujÄ… wspólne programy oÅ›wiatowe i stypendialne. StanowiÄ… doskonaÅ‚y przykÅ‚ad na to, w jaki sposób zgoda buduje... i dobrze siÄ™ z tym majÄ…! - Dla nas wyÅ‚ania siÄ™ też być może ostatnia już szansa i nadzieja na to, żeby nie być przykÅ‚adem drugiej części tego samego przysÅ‚owia, a mianowicie jak to niezgoda rujnuje. Promienie wznoszÄ…cego siÄ™ coraz wyżej sÅ‚oÅ„ca powodujÄ… topnienie lodów. Po wiosennej odwilży WarszawÄ™ odwiedzi sam premier Rosji. Nie bÄ™dzie to wizyta kurtuazyjna, a ciężka praca, której efektem może być zacieÅ›nienie współpracy ekonomicznej i gospodarczej na partnerskich zasadach miÄ™dzy oboma paÅ„stwami. Jeżeli po tej wizycie bÄ™dziemy umieli stanąć w jednym unijnym szeregu z Niemcami i WÄ™grami, jeÅ›li nastÄ…pi odwilż ostateczna, to być może warto, by jeden z jej współtwórców wygraÅ‚ najważniejszy krajowy wyÅ›cig nastÄ™pnego roku. Tylko co z mrokami historii? - Mroki historii wraz z motylami odlecÄ… do ONZ. To bardzo dobrze, bo tam przestanÄ… wreszcie być groźne dla wszystkich zwykÅ‚ych, polskich pariasów. Nie bÄ™dÄ… w stanie spowodować pożogi, po której naszÄ… piÄ™knÄ… ziemiÄ™ ojczystÄ… mogÅ‚yby pokryć już tylko popioÅ‚y. Autor: BogusÅ‚aw Sielecki WiÄ™cej: http://www.humor.sadurski.com/Satyra/Teksty_satyra_i_polityka/15/6166/0/. |







