| Rozmowy z pariasem. Kochaj albo rzuć |
| 21.04.2009. | |
|
Parias to osoba o najniższym statusie spoÅ‚ecznym lub wrÄ™cz umiejscowiona poza kastÄ… w systemie stanowym Indii. SÄ… oni „niedotykalni", przez to, że wykonujÄ… tzw.nieczyste zawody. Hipotetycznie w Polsce pariasem zostać może każdy. - SÅ‚yszaÅ‚eÅ›, Janku, jak wracali z Kamienia do Tyrnowej Kargul z Pawlakiem? - Owszem, owszem. Podobno aby pokazać miejscowym pariasom jedność w staraniach o poprawÄ™ ich tragicznego losu wracali na jednym rowerze po naszych narodowych wybojach. PoszÅ‚o im jak z kamienia. Kargul na siodeÅ‚ku krÄ™ciÅ‚, Pawlak wiózÅ‚ siÄ™ jak zwykle na ramie. Droga daleka byÅ‚a, wiÄ™c zziajany Kargul stwierdziÅ‚, że Pawlak swojÄ… wagÄ™ ma i zaproponowaÅ‚ zmianÄ™. Pawlak nie taki gÅ‚upi, a i w charakterze ma raczej hamulec a nie motor napÄ™dowy, wiÄ™c rzuciÅ‚ tylko na odczepne Kargulowi, że nogami do pedałów nie dostanie. - Tak wiÄ™c Kargul nadal pedaÅ‚owaÅ‚ swoimi ludowymi koÅ„czynkami z podwórka? - Jak mogÅ‚oby być inaczej. PomyÅ›laÅ‚, że to za sanacji mÄ…dry gÅ‚upiemu byÅ‚ wrogiem, a teraz wszyscy sÄ… równi i dla jako takiej zgody nóżkami przebieraÅ‚ wytrwale. Pawlak trajkotaÅ‚ coÅ› o razowym chlebie, jaki mamusia w Starej Polsce piekÅ‚a na chrzanowych liÅ›ciach. WyciÄ…gnÄ…Å‚ z kieszeni zdjÄ™cie pstrykniÄ™te kiedyÅ› przed chaÅ‚upÄ…. Kargul przez ramiÄ™ zobaczyÅ‚ wystrojonego jak na sumÄ™ Pawlaka w towarzystwie malucha, traktora, obok telewizor... kolorowy. Å»achnÄ…Å‚ siÄ™ wiÄ™c, że myÅ›leć trzeba przyszÅ‚oÅ›ciowo, gospodarkÄ™ pokazywać jakÄ… ona jest, a nie bogactwem w oczy dźgać. Tymczasem droga pokazaÅ‚a, jakÄ… jest. Rower wjechaÅ‚ w dziurÄ™ i obaj lokalni dygnitarze z Tyrnowej wpadli do rowu. - Tak, sÅ‚yszaÅ‚em, iż wtedy Pawlak zarzuciÅ‚ Kargulowi, że dziady chce odgrywać i robi dywersyjnÄ… robotÄ™. ZobaczyÅ‚, że koÅ‚o w rowerze to już nie koÅ‚o, tylko jakaÅ› ósemka z której szprychy wystajÄ… niby sÅ‚oma z butów. Kargul podniósÅ‚ wrak roweru i też dostrzegÅ‚, że dalej już nie pojadÄ…. RzuciÅ‚ wiÄ™c do Pawlaka: - Kochaj albo rzuć! Pawlak interesu dalszego wspólnego nie widzÄ…c pociÄ…gnÄ…Å‚ z maÅ‚pki i ruszyÅ‚ w swojÄ… drogÄ™. - OdchodzÄ…c, przykazaÅ‚ tylko Kargulowi jego szmelc pozbierać... żeby ekologicznie byÅ‚o. Skoro taki Å›wiata ciekawy, to zwiedzaÅ‚ go chyba bÄ™dzie furmankÄ…, bo on wraca piechotÄ… do Tyrnowej sam. - Kargul widzÄ…c odchodzÄ…cego Pawlaka syknÄ…Å‚ za nim, że to dobrze dla Polski, iż taki konus Å›wiata ciekawy nie jest, bo na eksport posturÄ™ za marnÄ… ma. Pawlak akurat pociÄ…gnÄ…Å‚ drugÄ… maÅ‚pkÄ™, wiÄ™c uwagi nie usÅ‚yszaÅ‚. No i dobrze, bo sprawÄ™ trzeba by wtedy skoÅ„czyć przed sÄ…dem grodzkim, albo i... na miejscu. - Kargulowi droga umykaÅ‚a niesporo. TargajÄ…c nieprzydatne żelastwo, o ekologii caÅ‚y czas myÅ›laÅ‚. Ciemno już byÅ‚o w Tyrnowej, gdy do chaÅ‚upy swej dotarÅ‚. Zza pÅ‚otu dochodziÅ‚o donoÅ›ne, dobrze mu znane, maÅ‚pie chrapanie Pawlaka, co w połączeniu z natrÄ™ctwem ekologicznych myÅ›li zasnąć znużonemu wÄ™drowcowi szybko nie pozwoliÅ‚o. MyÅ›laÅ‚, myÅ›laÅ‚ i wymyÅ›liÅ‚! - Rano tyrnowianom obwieÅ›ciÅ‚, że w jego gminie nikt już odtÄ…d akcyzy za wszelkie zakupione pojazdy pÅ‚aciÅ‚ nie bÄ™dzie? - WÅ‚aÅ›nie tak! Ucieszyli siÄ™ mieszkaÅ„cy gminy. MaÅ‚o swojego wójta na rÄ™kach nie zaczÄ™li nosić. NajwiÄ™kszÄ… radość okazaÅ‚ miejscowy dealer parajÄ…cy siÄ™ handlem pojazdami różnorakimi, bo brak akcyzy to obniżenie ceny jego towarów, a wiadomo - mniejsza cena to i szansa wreszcie coÅ› sprzedać. Interes ostatnio ogarnÄ…Å‚ mu kryzys. Miejscowi pariasi zazwyczaj chodzÄ… pieszo. Niektórych tylko stać na rower, a jak już który samochód kupiÅ‚, to byÅ‚ to kilkunastoletni rzÄ™ch z zachodniego importu, któremu kopciÅ‚o z rury wydechowej jak Turkowi po cebuli. Tego cuchnÄ…cego zÅ‚omu na gminnych drogach nie brakowaÅ‚o. Najgorszy byÅ‚ jednak maluch Pawlaka. Nowy to on byÅ‚... gdzieÅ› w 1985 roku. Teraz na drodze cykaÅ‚ jak bomba zegarowa, straszÄ…c miejscowe dzieciaki niczym ich rodziców niegdyÅ› czarna WoÅ‚ga. - Jak już ludziska siÄ™ nacieszyli, to Kargul wyÅ‚uszczyÅ‚ drugÄ… część swojego szataÅ„skiego planu. ZaniepokoiÅ‚ swoich ziomków stwierdzeniem, że gmina jest zbyt uboga, aby tak caÅ‚kiem z akcyzy zrezygnować mogÅ‚a. Trzeba też dbać o Å›rodowisko naturalne, żeby wieÅ› czystÄ… byÅ‚a, oddychaÅ‚o lekko, a ludziom żyÅ‚o siÄ™ dostatnio. Pariasi wiedzÄ…, że w oczach lokalnej wÅ‚adzy sÄ… tylko kÅ‚opotem a nie jakimiÅ› tam ludźmi, wiÄ™c to ostatnie kargulowe stwierdzenie poruszyÅ‚o ich najbardziej. - DomyÅ›lam siÄ™, że Kargul tak intensywnie o ekologii myÅ›lÄ…c, znalazÅ‚ sposób, żeby fundusze gminne powiÄ™kszyć, a przy okazji Pawlakowi dopiec. - DokÅ‚adnie tak siÄ™ staÅ‚o. Kargul powiadomiÅ‚, że zamiast akcyzy przy zakupie samochodu pÅ‚acić trzeba bÄ™dzie roczny podatek ekologiczny. Å»eby byÅ‚o sprawiedliwie, to nie bÄ™dzie on jednakowy dla wszystkich. ZależaÅ‚ bÄ™dzie od tego, jak bardzo auto dymi. Im wiÄ™kszy silnik ma samochód i im jest on starszy, tym bardziej szkodliwy jest dla gminnego Å›rodowiska. Tak wiÄ™c niewielki podatek zapÅ‚acÄ… ludzie, którzy sprawiÄ… sobie nowy samochód i do tego maÅ‚olitrażowy. Natomiast pariasi, którzy posiadajÄ… zabytki wyprodukowane przed 1992 rokiem, dymiÄ… najbardziej, wiÄ™c zapÅ‚acÄ… najwiÄ™cej. - Maluch Pawlaka jest najstarszym samochodem w caÅ‚ej wsi Tyrnowa. StÄ…d zapÅ‚aci on podatek ekologiczny może nawet trzy razy przekraczajÄ…cy wartość samego pojazdu. Naród tyrnowski nie jest ani taki majÄ™tny, ani tak gÅ‚upi, żeby ktoÅ› chciaÅ‚ odkupić od Pawlaka ten jego szczyt życiowej d(ż)umy. W ten sposób co roku bÄ™dzie musiaÅ‚ zapÅ‚acić do kasy gminy równowartość trzech takich maluchów, a z każdym rokiem kwota ta bÄ™dzie rosÅ‚a. Tak wiÄ™c Pawlakowi zostanie tylko zezÅ‚omować ten swój wehikuÅ‚ czasu, co też kosztuje. Nie bÄ™dzie już tak siÄ™ uÅ›miechaÅ‚, patrzÄ…c na tÄ™ fotografiÄ™ z PRL-u. Pozostanie mu tylko chrzanić o razowym chlebie pieczonym w Starej Polsce przez mamusiÄ™. Może wreszcie zachÅ‚yÅ›nie siÄ™ Å›linkÄ… cieknÄ…cÄ… na myÅ›l o takich rarytasach. - No i w koÅ„cu okazaÅ‚o siÄ™, kto dla Kargula jest czÅ‚owiekiem! - Czy wiesz, jak zareagowaÅ‚ Pawlak, gdy dowiedziaÅ‚ siÄ™, jaki pasztet nocÄ… wysmażyÅ‚ mu Kargul? - A jak mógÅ‚ zareagować? BiegaÅ‚ po podwórku, woÅ‚aÅ‚, żeby Kargul podszedÅ‚ do pÅ‚ota, bo jak zaczÄ…Å‚, to teraz on, Pawlak, skoÅ„czy... jak mężczyzna. W pewnym momencie za luźno leżący dyszel od fury chwyciÅ‚, ale tu okazaÅ‚o siÄ™, że to raczej dyszel podwórko nim zamiata. Wreszcie opadÅ‚ z siÅ‚. Zziajany, bez nadziei zawoÅ‚aÅ‚: - Kargul, kochaj albo rzuć! No i Kargul zza firanki rzuciÅ‚ z satysfakcjÄ…: - Spieprzaj dziadu! - Miejscowi ludzie byli nawet zadowoleni, bo teraz opÅ‚aty im spadÅ‚y, to i maÅ‚pkÄ™ jakÄ… dodatkowo bÄ™dzie można kupić, albo i stadko caÅ‚e dla wiÄ™kszego rozweselenia. Gorzej z pariasami wyposażonymi w rzÄ™chy. WysÅ‚ali oni wiÄ™c do Kargula delegacjÄ™ z petycjÄ…. BrzmiaÅ‚o to mniej wiÄ™cej tak: jeżeli czÅ‚owiekiem jesteÅ› to daj żyć, a swego bliźniego pariasa szanuj i kochaj albo rzuć wójtowski urzÄ…d zanim my ciÄ™ rzucim przy nastÄ™pnych wyborach... - Biedacy nie wiedzieli, że nie sÄ… w stanie nic wskórać. Jeżeli chodzi o wzajemne kopanie siÄ™ miÄ™dzy Kargulem i Pawlakiem to nie jest ważny ani gniew ludzi, ani bÅ‚agania pariasów ani dobro gminy czy Å›miech Å›wiata. Gotowi sÄ… nawet na szali postawić sprawowane urzÄ™dy, byle tylko wykazać swojÄ… wyższość nad ziomkiem. Tak u nas bywa nawet w najlepszej rodzinie. - Cóż siÄ™ wiÄ™c dziwić, że pariasi wykazujÄ…c duży szacunek do gminnych urzÄ™dów nie zawsze mogÄ… mieć go do ludzi stanowiska te zajmujÄ…cych. Autor: BogusÅ‚aw Sielecki kwiecieÅ„ 2009 WiÄ™cej: http://www.humor.sadurski.com/Satyra/Teksty_satyra_i_polityka/15/6232/0/. |







