| Rydzyk show |
| 22.07.2011. | |
|
Ostatnio ludziska Znowu oniemieli Słuchając jak Rydzyk Skarży się w Brukseli. W świetle jupiterów Nie kryjąc swej złości Domagał się Prawa I Sprawiedliwości. Oznajmił przed światem Ojciec nasz kochany Że on dziś przez Tuska Jest prześladowany. Że Polska jest krajem Komuny, terroru A totalitaryzm Kwitnie bez nadzoru. Widać, że Tadziowi Puściły już nerwy Gdy nie dostał kasy Na swe geotermy. Pewno miał nadzieję Hochsztapler z Torunia Że mu parę groszy Sypnie hojna Unia. Że znowu naciągnie Brukselskich frajerów Jak ongiś na stocznię Ograbił moherów. Ale towarzystwo Nie było tak głupie I te jego brednie Ma, jak widać w dupie. Dość, że ani centa Nie dostał idiota To jeszcze do Benia Poszła ostra nota. Może wreszcie Beniu Jako biskup Rzymu Nakręci mu uszy Za robienie dymu. Ja nie wiem dlaczego Nie ma dzisiaj śmiałka Co wziąłby za mordę Wrednego pyszałka. Choć Polskę opluwa I robi przekręty Wciąż w oczach Temidy Ten człowiek jest święty. Czy rządzi Donaldo Czy Lech z Jarosławem Ten gościu bezkarnie Stoi ponad prawem. A może tak w imię Polskiej Racji Stanu Wysłać go na misję Do Afganistanu? "Custani", czerwiec 2011 Więcej: http://www.humor.sadurski.com/Satyra/Teksty_satyra_i_polityka/15/7825/0/. |







