Star Trek i Irańczycy
17.03.2010.

Po skończonej mowie do Narodów Zjednoczonych, irański ambasador zszedł z mównicy i udał się w kierunku holu, gdzie spotkał prezydenta Busha. Uścisneli sobie dłonie. Idąc jeden obok drugiego, irański ambasador powiedział: - Mam jedno pytanie na temat tego co widziałem w Ameryce. Bush: - Pytaj, jeśli będzie coś w czym będę mógł ii pomóc, na pewno to zrobię. - Mój syn ogląda taki serial "Star Trek" i jest tam Chekhov, który jest Rosjaninem, Scotty, który jest Szkotem i Sulu, który jest Chińczykiem, ale nie ma tam Arabów. Mój syn nie rozumie dlaczego w "Star Treku" nie ma żadnych Irańczykow. Prezydent Bush zaśmiał się i odpowiedział: - Ponieważ serial ma miejsce w przyszłości.

Więcej: http://www.humor.sadurski.com/Dowcipy/Dowcipy_polityczne/7/6959/0/.