| Szef |
| 21.11.2011. | |
|
Jeszcze w pamięci mamy wybory Z nimi związane kłótnie i spory Zażarte boje, zwady i waśnie Ja w tym temacie, napiszę właśnie Trochę odmiennie, tak po swojemu Bajkę com słyszał, gdzieś tydzień temu Do dziś się śmieję, już nie mam siły Jak to się członki ciała kłóciły Kto z nich jest szefem i rządzić ma A to nie proste, jak dwa plus dwa Mózg pierwszy krzyknął - Ja tu szefuję! O wszystkim myślę i kontroluję Lecz ręce na to - Protestujemy! My was swą pracą, utrzymujemy Nogi odrzekły, że dla nich władza Niech nikt się nie pcha i nie doradza Stworzymy rządy wielkich ambicji Bo obie nogi są w koalicji Więc zdecydują to bez frasunku W jakim to słusznym dążyć kierunku A oczy swoje - My tu rządzimy! My wszystko od was lepiej widzimy Jak mnie na szefa nie wybierzecie Odparł żołądek - Marnie zginiecie Energię całą wytwarzam prawie Ciężko pracuje i wszystko trawię Wtem od zaplecza - Ja będę szefem! I śmiech po ciele przeleciał echem I śmiał się każdy mało nie skona Tak jak niedawno w sejmie z Biedronia Od śmiechu się każdy organ zanosił Bo kandydaturę, tyłek swą zgłosił Jak się nie wstydzisz, tak pchać na afisz Przecież ty gówno, robić potrafisz Lecz tyłek ostro nic nie sfolgował Uwziął się swego i zastrajkował I nic nie robił tak przez dni parę Co tam się działo to nie do wiary Mózg się zlasował, żołądek wzdęło Nogi i ręce, dziwnie pogięło A więc czym prędzej się dogadano Na szefa w ciele, tyłek wybrano Bajka się kończy, tu moi drodzy Tyłek to sposób, dojścia do władzy Na koniec jeszcze wpiszę do teczki Przysłowie powstałe, z tej to bajeczki Niechaj zbiór przysłów ono ozdobi Że ten na szefa, co gówno robi Autor: Tomasz Tyszka, 17.11.2011, Hull Więcej: http://www.humor.sadurski.com/Satyra/Teksty_satyra_i_polityka/15/8003/0/. |







