| Wierszyki powyborcze |
| 11.10.2011. | |
|
Kaczor z Rydzykiem znaleźli się w kropce, a wynik wyborów okazał się taki, ponieważ wywiedli PiS na manowce ci wszyscy rymkiepisy i inne pieprzaki. * Już ostrzyły sobie zęby na apanaże i stołki, pod wodzą sztabowca Poręby wszystkie pisomatołki Zacierali lepkie ręce kaczora wierni pretorianie i liczyli w lot, naprędce ile, kto i co dostanie?. Lecz nadzieje diabli wzięli i puste będą kiesy bo Polacy PiSu nie chcieli wraz z kaczym prezesem. * W drodze na piedestał pretendent się zesrał! * Rozwiane nadzieje Już wlazł do ogródka, już siadał na g-rządkach, by kwakać groźnie i krótko o nowych porządkach. Już wyostrzył szabelkę, już wsiadł na ogiera, by z Angelą Merkel, na ostro się ścierać. I powód znalazł, aby zaczynać marsz na wschód, w pole, chcąc Rosji Putina odebrać znów Smoleńsk. Lecz zawiódł się srodze, gdyż przegrał wybory i zamiast być wodzem pozostał kaczorem! Nie zaspokoił ambicji, i nie stał się ważnym, więc znów w opozycji rył będzie pod każdym! Autor: Hiljot 10.10.2011 Więcej: http://www.humor.sadurski.com/Satyra/Teksty_satyra_i_polityka/15/7940/0/. |







