Wojtek
18.12.2011.

Ten wiersz poświęcam pamięci kapralowi Wojtkowi, służącemu w Drugim Korpusie gen. Andersa... Niedźwiedziowi, który uwierzył że jest człowiekiem i to pewnie Polakiem... * * * Dziś posłuchajcie mojej ballady O misiu który Wojtek się zwał Z Drugim Korpusem nie dla parady Dzielnie wojował, niedźwiedź na schwał Choć to syryjski niedźwiedź brunatny Co z polską dzielił go drogi szmat Ale pokochał naród mu bratni Od gór Elbrusu szedł z nimi w świat Stał się pupilem całej jednostki Nawet na logo kompanii był Z życia wśród ludzi wyciągał wnioski Jadł papierosy i piwo pił Piaski Iraku z nimi pokonał I w Palestynie też z nimi był Wspólnie się bawił, wspólnie wojował Bo był wśród swoich, jak żołnierz żył W listę kompanii był on wpisany I żołd i prowiant swój także miał Był on tam zawsze szczerze kochany Pewnie Polakiem zostać by chciał Nosił on także z prowiantem skrzynie I amunicje dźwigał do dział Oni marzyli o swej ojczyźnie A on tak bardzo pomóc im chciał Pod Monte Cassino wąchał on maki Które symbolem są polskiej krwi Bo tam ginęli z polski chłopaki Żeby otworzyć drogę na Rzym Jakże okrężna była to droga Która do kraju miała ich wieść A o ojczyznę jak wielka trwoga Zdrady aliantów musieli znieść Wojtek pokochał sercem niedźwiedzia Tych co po wolność szli drogi szmat Wojnę skończyli bez powodzenia Więc znów tułaczka i znowu w świat On też podzielił los swych przyjaciół Którzy to wracać nie mieli gdzie Zwyciężył wojnę lecz wolność stracił I w ZOO musiał osiedlić się I tą balladę kończąc o świcie Przypomnę smutną tułaczki treść Byłeś potrzebny - traciłeś życie Teraz po wszystkim to bywaj cześć. Autor: Tomasz Tyszka, 17.12. 2011, Hull

Więcej: http://www.humor.sadurski.com/Satyra/Teksty_satyra_i_polityka/15/8031/0/.