| Wyznanie czy wyzwanie |
| 22.07.2011. | |
|
Kocham chodzić po galeriach, tylko nie wiem czemu dlaczego sprawia mi to przyjemność. Co jest w tym mÄ™czÄ…cym marszu przez nieznane krainy naznaczone szaleÅ„stwem czy też geniuszem artysty? Dlaczego udajÄ™ znawcÄ™ czegoÅ›, o czym nie mam tak na dobrÄ… sprawÄ™ pojÄ™cia? Może dlatego, że jak wszyscy znam siÄ™ na wszystkim doskonale. Ale tylko na papierze. W swoim błędnym mniemaniu kiedy stojÄ™ przed arcydzieÅ‚em chorej wyobraźni, zaczynam szaleć i wyrzucać z siebie patetycznÄ… papkÄ™ okraszonÄ… totalnymi bzdurami w różnych jÄ™zykach Å›wiata nie wykluczajÄ…c tajlandzkiego. Chociaż ostatnio jakoÅ› z bastowaÅ‚em, miaÅ‚em nie wiem chandrÄ™ czy co? Galeria byÅ‚a nieduża, wielkoÅ›ci pudeÅ‚ka po butach. No może przesadziÅ‚em. ByÅ‚a maÅ‚a i już. WewnÄ…trz przebywaÅ‚y dwie panie. PchaÅ‚y wózki o parametrach statku kosmicznego. Ich dzieciaki rozbiegÅ‚y siÄ™ natychmiast na wszystkie strony, bawiÄ…c w jakieÅ› swoje dziecinne tajemnicze gry. Panie ostrzegaÅ‚y je przed zagubieniem. ByÅ‚o to dość absurdalne, ale to przecież dzieci i od czasu do czasu mogÄ… siÄ™ gdzieÅ› zapodziać nawet w pudeÅ‚ku po butach. Dwójka autorów staÅ‚a poÅ›rodku, wokół wisiaÅ‚y ich obrazy. Ale takiej wielkoÅ›ci, że znaczek pocztowy, to przy nich co najmniej Bitwa pod Grunwaldem. Przy wejÅ›ciu dostaÅ‚em szkÅ‚o powiÄ™kszajÄ…ce, lampkÄ™ wina i miłą zachÄ™tÄ™ do przepysznej zabawy duchowej. I co najważniejsze, dokÅ‚adny plan galerii przed ewentualnym zagubieniem, gdybym dostaÅ‚ jeszcze kompas poczuÅ‚bym siÄ™ jak jeden z bohaterów „Lost”. Przez godzinÄ™ mÄ™czyÅ‚em siÄ™, aby namierzyć obrazek lupÄ… i kiedy już miaÅ‚em zachwycić siÄ™ wspaniaÅ‚ym Å›wiatem jaki siÄ™ przed nami kryje. NastÄ…piÅ‚o maÅ‚e zamieszanie, jakiÅ› gość przyniósÅ‚ pół litra i po opróżnieniu zawartoÅ›ci zaczÄ…Å‚ siÄ™ obnażać, czyniÄ…c całą imprezÄ™ bardziej strawnÄ…. Ale czy to byÅ‚ skandal? W dzisiejszych czasach, chyba nie. Szczerze mówiÄ…c, nikt na dobrÄ… sprawÄ™ nie zwróciÅ‚ na niego uwagi, może dlatego że nie byÅ‚ dość przystojny. WróciÅ‚em do oglÄ…dania obrazów, znaczy wydaje mi siÄ™ że oglÄ…dam. Inni też majÄ… maÅ‚y kÅ‚opot, mylÄ… tropy, podziwiajÄ… zaschniÄ™te plamy na Å›cianach, nieme i chÅ‚odne zacieki z farby kiepskiego dekoratora. Mamy kÅ‚opot z konkretnym wyodrÄ™bnieniem od tÅ‚a celu, jakim majÄ… być przecież jakieÅ› obrazy. Czuje siÄ™ naprawdÄ™ zagubiony i to do kwadratu, przydaÅ‚by siÄ™ GPS aby dokÅ‚adnie odnaleźć ich poÅ‚ożenie. A może ich nie ma i artyÅ›ci tylko kpiÄ… z nas, w dość specyficzny sposób? I wydaje mi siÄ™ że sztuka współczesna sam sobie zaprzecza. Bo przecież jeżeli zaczniemy coÅ› z tego rozumieć (jeżeli) to przestaje być sztukÄ… współczesnÄ…. Czyli takÄ… co to naprawdÄ™ nie wiadomo czym jest. Z jednej strony odkrywamy, że to już byÅ‚o (bo zawsze porównuje siÄ™ coÅ› do czegoÅ›) i że ta Mona Lisa z wÄ…sami już byÅ‚a i bÄ™dzie nas przeÅ›ladować po nocach. Z drugiej żaÅ‚ujemy że ten czy tamten artysta nie urodziÅ‚ siÄ™ dekadÄ™ czy dwie wczeÅ›niej, nie chorowaÅ‚ na gruźlicÄ™ gÅ‚odujÄ…c na poddaszu, itp. Ale tworzyÅ‚ cudowne dzieÅ‚a na miarÄ™ geniusza którym teraz go okreÅ›lamy. Wyobrazicie sobie Picassa teraz czy Duchampa, jak robiÄ… zakupy w supermarkecie, oczywiÅ›cie te z najniższej półki. No chyba nie? Teraz wyglÄ…da to inaczej, zawsze znajdzie siÄ™ jakaÅ› nisza, w którÄ… akurat siÄ™ wbijesz. No tak, ale dlaczego mam odczuwać jakoÅ› werbalnie to co widzÄ™, dotknąć na swój niepowtarzalny sposób? Nie wiem. Kiedy wstaje rano, wszystko jest inne niż wczoraj, choć powierzchnia zostaje ta sama. JakaÅ› nudnie ta sama. Sztuka współczesna czy nie współczesna i ta sprzed kilku wieków, zawsze pozostanie sztukÄ… przyszÅ‚oÅ›ci. GotowÄ… do powtórnego odkrycia przez nas samych. Dlatego weź ołówek kredkÄ™ czy co tam masz pod rÄ™kÄ… i domaluj sobie wÄ…sy bÄ™dzie to jakaÅ› odmiana, a jeżeli już je masz to zgól, a na pewno odmÅ‚odniejesz na parÄ™ dni. I na pewno do nastÄ™pnej wystawy bÄ™dziesz nowÄ… Mona LisÄ… lub Duchampem. Albo zostaniesz nowym odkryciem na rynku sztuki nowoczesnej. Autor: Maks Wieczorek, 2011 WiÄ™cej: http://www.humor.sadurski.com/Satyra/Teksty_humor/14/7824/0/. |







